Pokolenie Z wygląda na bankrutów – a stoi u progu rekordowego bogactwa
Wielu młodych ludzi ledwo może znaleźć mieszkanie i przeskakuje z jednej umowy na czas określony do kolejnej. A jednak nowe dane finansowe malują zupełnie inny obraz ich przyszłości. Badania przeprowadzone przez duże instytucje finansowe wskazują, że za całą tą niepewnością kryje się gigantyczny skok majątkowy, który może wywindować dzisiejszych 15–30-latków na szczyt finansowej piramidy do 2040 roku.
Codzienność pokolenia Z brzmi daleко od „najbogatszej generacji w historii": wysokie czynsze, drogie artykuły spożywcze, niepewne zatrudnienie, staże po studiach. Wielu młodych dłużej mieszka z rodzicami, dzieli pokoje we wspólnych mieszkaniach albo dojeżdża godzinami, bo wielkie miasta stają się nieosiągalne finansowo.
Jednocześnie pokolenie to obala wiele stereotypów. Młodzi ludzie kwestionują sztywne hierarchie, szukają sensu w pracy i nie chcą tyrać sześćdziesiąt godzin tygodniowo. Starszym może to wyglądać jak brak ambicji, ale w rzeczywistości jest reakcją na rynek pracy postrzegany jako wyzyskujący i nieprzewidywalny.
Dane finansowe pokazują: mimo wszelkich trudności pokolenie Z zgromadziło już na całym świecie majątek o wartości około 9 bilionów dolarów – w ciągu zaledwie dwóch lat.
Analitycy bankowi przewidują, że ten majątek wzrośnie do około 36 bilionów dolarów do 2030 roku, a do 2040 roku może osiągnąć nawet 74 biliony. Co więcej, w nadchodzących latach pokolenie Z będzie stanowić około 30 procent światowej populacji. To nie tylko ogromna liczba ludzi, ale i potężna siła ekonomiczna.
Wielka wymiana majątku: co kryje się za „bogatym jutrem"
Klucz tkwi w historycznym procesie, który ekonomiści chętnie nazywają największym transferem bogactwa w dziejach. Chodzi o gigantyczne sumy, które pokolenie baby boomers i ich rodzice pozostawią kolejnym generacjom w ciągu najbliższych dekad.
Do 2045 roku na całym świecie około 84 bilionów dolarów ma przejść od starszych pokoleń do młodszych – głównie w formie spadków i darowizn.
Znaczna część tych środków trafi najpierw do pokolenia X i milenialsów. Jednak dla dzisiejszych najmłodszych również odpadnie ogromny kawałek tortu. Szacunki wskazują, że blisko czterech na dziesięciu przedstawicieli pokolenia Z zostanie bezpośrednio objętych tym transferem majątkowym.
Dlaczego akurat to pokolenie skorzysta tak bardzo
Sytuacja wygląda paradoksalnie: z jednej strony niepewne zatrudnienie, kryzys mieszkaniowy i wysokie koszty życia, z drugiej – góra majątku, która powoli, ale nieuchronnie się zbliża. Działają tu trzy czynniki naraz:
- Efekt wieku: Wielu przedstawicieli pokolenia Z dopiero zaczyna kariery zawodowe. Dochody i oszczędności naturalnie rosną z każdym przepracowanym rokiem.
- Demografia: To liczna generacja. Gdy duża część populacji jednocześnie zaczyna zarabiać więcej, wpływa to na całe rynki.
- Spadki: Nieruchomości, udziały w firmach, papiery wartościowe – to wszystko w nadchodzących dekadach masowo zmieni właścicieli.
Już teraz widać pewien trend: tylko w samym lutym jednego z analizowanych lat eksperci odnotowali wzrost majątku pokolenia Z o około osiem procent. Takie skoki będą się powtarzać coraz częściej, gdy więcej młodych ludzi zacznie pracować na pełen etat i zaczną napływać pierwsze spadki.
Nowe nawyki konsumpcyjne: nie dom, lecz „małe chwile luksusu"
Sam majątek nie tworzy jeszcze „najbogatszego pokolenia". Fascynujące jest to, co generacja Z zamierza z nim zrobić. I tutaj rzuca się w oczy jedna zasadnicza różnica: młodzi mają zupełnie inne priorytety niż ich rodzice i dziadkowie.
Ponieważ własne mieszkanie w wielu miastach wydaje się nieosiągalne, wielu młodych stawia raczej na jakość życia tu i teraz niż na klasyczną książeczkę oszczędnościową.
Widać to w typowych obszarach wydatków:
- Podróże i doświadczenia: Krótkie wyjazdy, festiwale, koncerty, semestry za granicą – wspomnienia liczą się często bardziej niż metry kwadratowe.
- Zakupy online: Moda, technologia, gaming – wygodnie jednym kliknięciem, często i w mniejszych kwotach.
- Wellbeing: Siłownia, aplikacje do mindfulness, zdrowe jedzenie – zdrowie i równowaga psychiczna traktowane są jako inwestycja.
Nie oznacza to, że nikt nie oszczędza. Wielu młodych inwestuje raczej w ETF-y, kryptowaluty, akcje lub rozwój zawodowy niż trzyma pieniądze na koncie z minimalnym oprocentowaniem. Jednocześnie częściej rezygnują z klasycznego modelu rodziny w młodym wieku – dzieci planowane są później lub w ogóle poddawane w wątpliwość, bo czynsze, opłaty za żłobki i lęk przed przyszłością skutecznie zniechęcają.
Jak to pokolenie może zmienić gospodarkę i rynki
Gdy duża, zamożna grupa wyznaje inne wartości niż poprzednicy, zmienia to reguły gry. Firmy już przygotowują się na to, że pokolenie Z stanie się kluczową grupą klientów.
Analitycy postrzegają je jako jedno z najbardziej „przełomowych" pokoleń dla gospodarki i systemów społecznych – w tym sensie, że rozbija utrwalone przyzwyczajenia.
Branże, które zyskają – i te, które znajdą się pod presją
| Obszar | Możliwy kierunek zmian za sprawą pokolenia Z |
|---|---|
| Nieruchomości | Dłuższe okresy wynajmu, więcej co-livingu, późniejszy zakup własnego lokum, rosnące zapotrzebowanie na elastyczne formy zamieszkania |
| Turystyka i rekreacja | Silny popyt na oferty indywidualne, cyfrowe i zrównoważone, zamiast standardowych wycieczek all-inclusive |
| Sektor finansowy | Wzrost neobanków, aplikacji tradingowych, robo-doradców; tradycyjne oddziały bankowe tracą na znaczeniu |
| Handel | Online na pierwszym miejscu, social commerce, silna orientacja na markę, szybka dostawa jako standard |
| Zdrowie i wellbeing | Wzrost w fitness, ofercie dla zdrowia psychicznego, medycynie spersonalizowanej i cyfrowych usługach zdrowotnych |
Kto dziś tworzy produkty dla młodych odbiorców, musi poważnie traktować te trendy. Pokolenie Z chętnie kupuje, ale sprawdza marki. Kwestie takie jak zrównoważony rozwój, różnorodność i transparentność wpływają na decyzje zakupowe znacznie silniej niż u poprzednich pokoleń w tym samym wieku.
Między nadzieją a ryzykiem: co jeśli transfer majątku pójdzie nie tak?
Prognozy brzmią optymistycznie, ale pokolenie Z dźwiga też poważne ryzyka. Duże uzależnienie od spadków czyni je podatnym na wstrząsy. Krachy na rynkach nieruchomości lub giełdowych mogą zniszczyć część oczekiwanego bogactwa, zanim jeszcze dotrze do rąk młodych. Interwencje polityczne, takie jak wyższe podatki od spadków, mogą zahamować ten przepływ.
Dochodzi do tego aspekt psychologiczny: kto przez lata czuje się biedny, bo czynsz i codzienne wydatki pochłaniają każdy grosz, łatwiej wydaje pieniądze bez planu, gdy nagle pojawia się ich więcej. Edukacja finansowa decyduje wtedy o tym, czy ze spadku powstanie solidna podstawa, czy tylko krótki fajerwerk.
Wiedza finansowa: niedoceniany klucz dla młodego pokolenia
Zwłaszcza w Polsce jakość edukacji finansowej w dużej mierze zależy od domu rodzinnego. Wielu nastolatków wie, jak płacić smartfonem, ale nie rozumie, jak działa procent składany ani jak ryzykowne są pewne inwestycje.
Kto chce skorzystać z nadchodzącej fali majątkowej, potrzebuje kilku fundamentów:
- Zrozumienie, jak działa planowanie budżetu i poduszka finansowa
- Podstawowa wiedza o ETF-ach, akcjach, systemie emerytalnym i podatkach
- Realistyczne cele dotyczące mieszkania, pracy i stylu życia
Ciekawe będzie to, czy szkoły, pracodawcy i politycy w końcu wypełnią tę lukę. Bo pokolenie, które według prognoz może dysponować największą siłą nabywczą w historii, stoi dziś często bezradne wobec portali z ogłoszeniami o wynajmie, rachunków za energię i wyciągów bankowych.
Wielka ironia pozostaje niezmieniona: pokolenie Z wciąż czuje się w wielu miejscach jak przegrana strona przegrzanego systemu. Jednocześnie wszystkie sygnały wskazują na to, że to właśnie ono będzie nadawać ton przez kolejne dekady – finansowo, kulturowo i politycznie. Jak dobrze wypełni tę rolę, zależy mniej od wysokości odziedziczonego majątku, a bardziej od tego, jak poradzi sobie z nowym ciężarem gatunkowym własnej pozycji.













