Meteorolodzy biją na alarm: Czy już w 2026 roku grozi nam „Super El Niño”?

Klimatolodzy notują wartości, których wcześniej nie widziano

Od wielu miesięcy naukowcy rejestrują dane, które przebijają wszystko, co dotychczas zmierzono. Teraz w centrum uwagi pojawia się scenariusz, który spędza sen z powiek nawet doświadczonym meteorologom — tak zwane „Super El Niño". Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale najnowsze obliczenia modelowe z Europy i Stanów Zjednoczonych wskazują na bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że tropikalny Pacyfik ponownie gwałtownie się ogrzeje, przeorganizowując pogodę na całym globie.

Czym jest El Niño — i dlaczego tym razem może być groźniejsze niż kiedykolwiek

W normalnych warunkach stałe pasaty przesuwają ciepłe wody powierzchniowe Pacyfiku od wybrzeży Ameryki Południowej w kierunku Azji. Przy brzegach Peru i Ekwadoru wynurza się w zamian chłodniejsza woda głębinowa, która łagodzi lokalny klimat. W pewnych latach ten mechanizm się rozregulowuje — i właśnie wtedy mówimy o El Niño.

W trakcie takich epizodów pasaty słabną. Ciepła woda cofa się w stronę wybrzeży Ameryki, atmosfera nad tropikalnym Pacyfikiem nagrzewa się, a potężny prąd strumieniowy w górnych warstwach atmosfery — tzw. jet stream — zmienia swój tor. To właśnie to przesunięcie sprawia, że układy pogodowe na całym świecie ulegają radykalnej zmianie.

„Super El Niño" to w gruncie rzeczy El Niño na sterydach — te same mechanizmy, ale znacznie silniejsze, dłużej trwające i obejmujące większy obszar.

Zamiast lekkiego ocieplenia powierzchni morza o jakiś jeden stopień, wyjątkowo silne zjawisko może osiągnąć dwa stopnie i więcej. Ta różnica brzmi niepozornie, lecz wywiera ogromny wpływ na rozkład wyżów i niżów, przebieg szlaków burzowych, a w ostateczności na okresy deszczów i upałów na wielu kontynentach.

Jak duże jest zagrożenie — co mówią aktualne modele?

Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF) opublikowało niedawno nowe obliczenia zespołowe. Wyniki są jednoznaczne:

  • Około 98% prawdopodobieństwo wystąpienia El Niño co najmniej umiarkowanej siły do sierpnia 2026 roku
  • Około 80% prawdopodobieństwo silnego zjawiska
  • Około 22% prawdopodobieństwo ekstremalnie silnego scenariusza, który wielu specjalistów klasyfikuje jako „Super El Niño"

Wyraźnie wypowiedziała się również amerykańska służba meteorologiczna National Weather Service. Oficjalnie wydała ostrzeżenie dotyczące El Niño i ocenia szansę na pełne uformowanie się ciepłego cyklu pacyficznego między czerwcem a sierpniem na około 62%.

Dla laika liczba 22% może brzmieć uspokajająco. Klimatolodzy patrzą na to zupełnie inaczej. W modelowaniu klimatycznym prawdopodobieństwo w tej skali dla zjawisk ekstremalnych traktuje się jako poważny sygnał ostrzegawczy — tym bardziej że oceany i tak znajdują się już w stanie znacznie powyżej normy termicznej.

Globalne skutki: susze, powodzie i jeszcze brutalniejsze fale upałów

Silne El Niño od dziesięcioleci uznawane jest za jeden z najważniejszych „regulatorów" ekstremalnych zjawisk pogodowych na świecie. W połączeniu z postępującym ociepleniem wywołanym przez człowieka, super-zjawisko mogłoby jeszcze bardziej nasilić znane już schematy katastrof.

Ameryka Północna i Południowa: upały na północy, nawałnice na południu

Dla kontynentu amerykańskiego obecne prognozy rysują ostre kontrasty:

  • Północ USA i Kanada: podwyższone ryzyko lata bardziej suchego i gorącego niż średnia — ze znacznym obciążeniem dla lasów, rolnictwa i sieci energetycznych.
  • Południe USA i wybrzeże Zatoki Meksykańskiej: wyraźnie więcej epizodów intensywnych opadów, zwiększone ryzyko powodzi w gęsto zaludnionych strefach przybrzeżnych i zalań w dolinach rzecznych.
  • Zachód USA: niebezpieczna mieszanka fal upałów, przedłużającej się suszy i drastycznie rosnącego ryzyka pożarów lasów.

Meteorolodzy podsumowują sytuację następująco: przy wyjątkowo silnym zjawisku skutki są zwykle „silniejsze, dłuższe i przestrzennie rozleglejsze" niż przy normalnym El Niño. Układy pogodowe ekstremalnych warunków często „stoją" w miejscu przez tygodnie, zamiast szybko przesuwać się dalej.

Rekordy temperatur na całym świecie — cel paryski wyraźnie przekroczony

Szczególną wagę nabiera obecna sytuacja dlatego, że globalna temperatura średnia jest już na kursie rekordowym — nawet bez udziału El Niño. Obliczenia modelowe wskazują, że Super El Niño w połączeniu z istniejącym już tłem cieplnym mogłoby wypchnąć globalną temperaturę wyraźnie powyżej granicy 1,5 stopnia ponad poziom przedprzemysłowy — przynajmniej przejściowo.

Cel 1,5 stopnia z porozumienia paryskiego odnosi się do długoterminowej średniej, ale poszczególne lata mogą tę wartość wyraźnie przekraczać — El Niño działa przy tym jak przycisk wzmacniacza.

Nie byłoby to widoczne jedynie w statystykach. W wielu regionach tropikalnych i subtropikalnych grożą noce, w których wilgotność powietrza jest tak wysoka, że ciało niemal nie jest w stanie się ochłodzić. Nowe epizody upałów i susz mogą pojawić się także w Europie, podczas gdy region śródziemnomorski jednocześnie zmierzyłby się z gwałtownymi burzami.

Nie ma powodu do ślepej paniki — gdzie leżą granice pewności prognoz

Choć liczby brzmią dramatycznie, meteorologia zmaga się z dobrze znane problemem. Wiosenne prognozy dla tropikalnego Pacyfiku są tradycyjnie zawodne. Specjaliści mówią o tzw. „Spring Predictability Barrier" — barierze przewidywalności wiosennej, gdy system jest w fazie przejściowej.

Dlatego instytuty badawcze nieustannie podkreślają: scenariusz super-zjawiska nie jest obecnie najbardziej prawdopodobnym rozwojem wydarzeń. Znacznie bliższe realizacji jest normalne lub silne El Niño. To, jak sytuacja naprawdę się potoczy, będzie wyjaśniać się krok po kroku w nadchodzących miesiącach, gdy do modeli trafią nowe dane pomiarowe z oceanu.

Co konkretnie mogłoby oznaczać Super El Niño

Mimo wszystkich niepewności można nakreślić możliwe skutki, wynikające z wcześniejszych silnych zjawisk tego typu:

Region Możliwe skutki przy silnym El Niño
Ameryka Południowa (zachodnie wybrzeże) Gwałtowne opady, powodzie, osuwiska, zniszczenia infrastruktury
Australia i Indonezja Suche warunki, pożary buszu, stresy dla rolnictwa
Róg Afryki Fazy ekstremalnej suszy lub — w zależności od pory roku — gwałtowne deszcze
Azja Południowa Przesunięte lub osłabione monsunowe opady, wpływ na plony
Europa Pośrednie efekty poprzez zmiany jet streamu, większe prawdopodobieństwo fal upałów lub intensywnych opadów

Jest jednak pewien pozytywny akcent. Silne lata El Niño przynoszą tendencyjnie spokojniejszy sezon huraganów na Atlantyku. Przyczyna jest prosta: wzorce wiatrów w wyższych warstwach atmosfery utrudniają powstawanie tropikalnych cyklonów. To obniża ryzyko potężnych huraganów przy wschodnim wybrzeżu USA i na Karaibach — choć oczywiście nie rozwiązuje żadnych innych problemów.

Co to wszystko oznacza dla Europy i regionu polskojęzycznego

El Niño rozgrywa się wprawdzie na Pacyfiku, jednak atmosfera przenosi te sygnały na cały świat. Dla Europy Środkowej skutki są mniej bezpośrednie i docierają okrężnymi drogami: jet stream zmienia swój przebieg, a wyże i niże „parkują" częściej nad określonymi regionami.

W praktyce może to oznaczać:

  • dłuższe okresy upałów latem, gdy wyż uparcie utrzymuje się nad Europą Środkową
  • fazowo ekstremalne zjawiska burzowe z intensywnymi opadami i gradem, gdy wilgotne masy powietrza są wielokrotnie naprowadzane na te same obszary
  • zwiększone obciążenie systemów ochrony zdrowia i dostaw energii podczas fal upałów

Bezpośrednie prognozy dla poszczególnych krajów pozostają na razie spekulatywne. Klimatolodzy zalecają realistyczne spojrzenie: ani bagatelizowanie zagrożenia, ani przypisywanie każdego ciepłego dnia El Niño.

Dlaczego El Niño i zmiany klimatu wzajemnie się nakręcają

El Niño nie jest dzieckiem kryzysu klimatycznego — to zjawisko istnieje od tysięcy lat. Obecne ocieplenie zmienia jednak ramy, w których ono zachodzi. Oceany gromadzą gigantyczne ilości dodatkowego ciepła. Gdy te zasoby energii zostają następnie oddane atmosferze podczas roku El Niño, krzywe temperatur strzelają w górę.

Można sobie wyobrazić ten system jak mieszkanie, które i tak jest już przegrzane, a w którym dodatkowo wszystkie grzejniki zostają odkręcone na maksa — El Niño przekręca termostat na Pacyfiku do maksimum.

Niesie to ze sobą poważne ryzyko dla ekosystemów. Rafy koralowe podlegają jeszcze silniejszemu stresowi termicznemu, łowiska ryb przemieszczają się, a lasy tropikalne doświadczają coraz częstszych susz. Równocześnie rosną straty gospodarcze — wynikające z nieurodzaju, zniszczeń przez burze i obciążeń zdrowotnych.

Pojęcia, które warto teraz znać — i co oznaczają

W kontekście El Niño pojawia się kilka terminów fachowych, które mogą szybko wprowadzić w zakłopotanie:

  • El Niño: ciepła faza w tropikalnym Pacyfiku, podczas której powierzchnia morza i atmosfera wyraźnie się ocieplają, wpływając na układy pogodowe na całym globie.
  • La Niña: odpowiednik El Niño — zimna faza z silniejszymi pasatami i chłodniejszą powierzchnią morza.
  • ENSO: skrót od „El Niño-Southern Oscillation". Oznacza całe wzajemne oddziaływanie faz ciepłych, zimnych i neutralnych w tropikalnym Pacyfiku.
  • Super El Niño: nieoficjalna kategoria, spopularyzowana w mediach jako określenie wyjątkowo silnych faz ciepłych o nadzwyczajnych globalnych skutkach.

W nadchodzących miesiącach naukowcy będą śledzić szereg wskaźników: profile temperaturowe oceanu, wzorce wiatrów w górnych warstwach atmosfery oraz wahania ciśnienia między Tahiti a Darwin w Australii. Wszystko to zasila modele, które z każdym cyklem aktualizacji coraz wyraźniej pokazują, co roku 2026 naprawdę możemy się spodziewać.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry