Jak żyjący na dużych wysokościach odkrywa genetyczny trik chroniący ludzki mózg

Niepozorne zwierzę juczne jako nieoczekiwany sojusznik neurologii

Na rozległych, rzadko zaludnionych płaskowyżach Azji pewne zwierzę kryje zaskakujący sekret, który może odmienić sposób leczenia chorób mózgu. Naukowcy odkryli, że jak – spokojnie egzystujący na wysokości ponad 4000 metrów nad poziomem morza – chroni swoje komórki nerwowe dzięki wyjątkowej mutacji genetycznej. To odkrycie otwiera nieoczekiwane możliwości w terapii ludzkich schorzeń neurologicznych.

Dlaczego wysokogórskie zwierzę stało się modelem medycznym

Wraz ze wzrostem wysokości poziom tlenu w powietrzu drastycznie spada. Dla mózgu to poważny problem – neurony potrzebują ogromnych ilości energii i są niezwykle wrażliwe na wszelkie wahania w dostawie tlenu. U ludzi przedłużone niedotlenienie może prowadzić do trwałych uszkodzeń: od problemów z pamięcią aż po poważne upośledzenia neurologiczne.

Jak tymczasem spokojnie przemierza tereny, gdzie większość ludzi zaczyna ciężko dyszeć już po kilku minutach marszu. Mózg tych zwierząt niemal nie wykazuje oznak przeciążenia ani uszkodzeń. To właśnie ten fenomen zaintrygował naukowców z Chin i Stanów Zjednoczonych, którzy w ramach szeroko zakrojonego badania genomicznego natrafili na niezwykły wariant genetyczny wyjaśniający tę odporność.

Jak posiada wbudowany mechanizm hamujący w neuronach, który zapobiega uszkodzeniom spowodowanym niedoborem tlenu, nie wyłączając przy tym układu nerwowego.

Klucz tkwi w zmodyfikowanej wersji genu RETSAT

Badacze skupili uwagę na genie o technicznej nazwie RETSAT. Odgrywa on rolę w metabolizmie komórkowym i wpływa na sposób, w jaki neurony radzą sobie ze stresem. U jaka zidentyfikowano tak zwany wariant gain-of-function – wersję genu, która działa aktywniej lub inaczej niż standardowy wariant spotykany u pozostałych ssaków.

Eksperymenty przeprowadzone na komórkach i modelach zwierzęcych wykazały, że mutacja ta stabilizuje aktywność elektryczną neuronów w momencie spadku ciśnienia tlenu. Gdy ludzkie komórki nerwowe przy niedotlenieniu często stają się hiperaktywne i dosłownie „wypalają się", neurony jaka zachowują znacznie spokojniejszy rytm pracy.

  • Przy prawidłowym poziomie tlenu neurony jaka działają podobnie jak u innych ssaków.
  • W warunkach niedotlenienia ludzkie neurony szybko wymykają się spod kontroli, co prowadzi do ich toksycznego uszkodzenia.
  • U jaka gen RETSAT tłumi to niebezpieczne przestrzelenie aktywności, pozwalając neuronom funkcjonować bez utraty kontroli.

Mutacja zmienia sposób, w jaki sygnały elektryczne narastają i wygasają w komórkach nerwowych. Efektem jest układ nerwowy reagujący mniej gwałtownie na stres, lecz wciąż pozostający wystarczająco sprawny, by normalnie działać.

Subtelna strategia: mniej pików, więcej stabilności

Zmiana w genie RETSAT nie tyle zwiększa maksymalną wydajność neuronów, co ogranicza ich skłonność do nadmiernych reakcji. Naukowcy opisują ten efekt jako system, który jest „mniej pobudliwy, ale bardziej niezawodny" w trudnych warunkach.

Zamiast kręcić silnik na najwyższe obroty, jak po prostu zmniejsza prędkość obrotową w chwili, gdy warunki stają się niebezpieczne. Neurony strzelają impulsami rzadziej i mniej chaotycznie, zużywają mniej energii i produkują mniej szkodliwych produktów ubocznych, takich jak wolne rodniki.

Tam, gdzie ludzkie neurony pod wpływem stresu często wpadają w destrukcyjny tryb nadaktywności, jak przełącza się na ochronny tryb oszczędzania energii.

Od górskich szczytów do szpitala: co to oznacza dla pacjentów

Odkrycie bezpośrednio odnosi się do całego szeregu ludzkich chorób, w których komórki nerwowe ulegają uszkodzeniu na skutek nadmiernej pobudliwości. Chodzi tu między innymi o schorzenia atakujące osłonkę mielinową otaczającą wypustki nerwowe – pewne postacie stwardnienia rozsianego – a także o uszkodzenia powstałe po udarze, niedotlenienie po zatrzymaniu krążenia czy ciężkich urazach.

W wielu takich przypadkach dochodzi do procesu, który neuronaukowcy nazywają ekscytotoksycznością: neurony ulegają nadmiernemu pobudzeniu, zużywają zbyt wiele energii, wydzielają szkodliwe substancje i ostatecznie obumierają. Badanie pokazuje, że mutacja spotykana u jaka hamuje właśnie ten łańcuch zdarzeń na wczesnym etapie.

Otwiera to kilka interesujących perspektyw:

Sytuacja kliniczna Problem u człowieka Potencjalna korzyść z podejścia wzorowanego na jaku
Przedłużone niedotlenienie Nieodwracalne uszkodzenie mózgu Ograniczenie ostrego obumierania neuronów
Zapalne choroby układu nerwowego Przewlekłe nadpobudzenie dróg nerwowych Stabilniejsze przewodzenie sygnałów, mniejsza utrata funkcji
Udar lub zatrzymanie krążenia Uszkodzenia w godzinach po incydencie Farmakologiczny „hamulec awaryjny" na szkodliwą hiperaktywność

Podczas gdy większość obecnych leków skupia się na hamowaniu stanów zapalnych lub naprawianiu szkód po fakcie, nowe podejście celuje w coś zupełnie innego: zapobieganie temu, by neurony w ogóle znalazły się w strefie zagrożenia.

Jak lekarze chcą odtworzyć trick jaka

Naukowcy nie zamierzają po prostu wszczepiać ludziom mutacji jaka. Byłoby to zarówno etycznym, jak i technicznym minowym polem. Zamiast tego starają się ustalić, które mechanizmy wewnątrz komórki zostają przestawione przez wariant RETSAT, i jak można wpłynąć na te szlaki za pomocą odpowiednich leków.

Z opublikowanego badania wynika, że mutacja oddziałuje na łańcuch reakcji, w którym kluczową rolę odgrywają tak zwane retinoidy (substancje pokrewne witaminie A) oraz receptor RXR-γ. Ten szlak biochemiczny wpływa między innymi na tworzenie mieliny – izolacyjnej otoczki wokół nerwów – oraz na wrażliwość neuronów na bodźce elektryczne.

Pierwsze eksperymentalne leki w laboratorium

W hodowlach komórkowych i modelach zwierzęcych testowane są już cząsteczki, które mają naśladować ten ochronny efekt. Chodzi o substancje, które:

  • osłabiają odpowiedź stresową przy niedoborze tlenu;
  • stabilizują gospodarkę energetyczną neuronów;
  • wspierają mielinizację i przewodzenie sygnałów nerwowych.

Wstępne wyniki pokazują, że możliwe jest znaczące stłumienie szkodliwej hiperaktywności komórek nerwowych bez ich całkowitego wyłączania. Dane są jeszcze wczesne i pochodzą głównie z modeli przedklinicznych, jednak potwierdzają, że sam mechanizm działa.

Nie naprawiać szkód po fakcie, lecz zapobiec karambolowi w układzie nerwowym, zanim do niego dojdzie – to sedno tego podejścia.

Konieczna ostrożność: mózg nie może być zbyt cichy

Neuronaukowcy i lekarze ostrzegają jednocześnie przed poważną pułapką: nadmiernie zahamowany układ nerwowy również nie spełnia swojej roli. Mózg musi zachować elastyczność, by uczyć się, przechowywać wspomnienia i dostosowywać do zmieniających się okoliczności. Lek, który zbyt mocno tłumi aktywność, może prowadzić do ospałości, problemów z pamięcią czy spowolnienia myślenia.

Wielkim wyzwaniem pozostaje zatem dobór odpowiedniej dawki i momentu podania. Pacjent po ciężkim urazie głowy lub po ostrym epizodzie niedotlenienia potrzebuje przede wszystkim krótkotrwałej, intensywnej ochrony. Przy chorobach przewlekłych, takich jak niektóre schorzenia zwyrodnieniowe, bardziej wskazany byłby lek o łagodniejszym i wolniejszym działaniu.

Co to oznacza dla zwykłych ludzi

Dla kogoś, kto na co dzień nie przemierza płaskowyżów na 4000 metrach, to odkrycie może brzmieć jak odległa nauka. Jednak badanie to dotyka tematów, które bardzo wielu ludzi zna z własnego doświadczenia: chorób serca i naczyń, udarów, stwardnienia rozsianego, neurodegeneracyjnych chorób starości czy neurologicznych następstw długiego COVID.

Nowa wiedza o tym, jak neurony mogą chronić się przed stresem, może w przyszłości prowadzić do:

  • lepszej ochrony mózgu podczas rozległych operacji, gdy przepływ krwi jest czasowo zakłócony;
  • skuteczniejszych protokołów przy reanimacji i intensywnej terapii, minimalizujących uszkodzenia mózgu;
  • leków spowalniających tempo degeneracji nerwów w określonych chorobach.

To badanie pokazuje też, jak ogromną siłę ma biologia porównawcza. Analizując skrajnych specjalistów ze świata natury – zwierzęta, które znoszą zimno, wielkie wysokości lub ekstremalny brak tlenu – naukowcy odkrywają strategie, na które medycyna sama nigdy by nie wpadła. Jak, przez wieki postrzegany głównie jako zwierzę juczne i źródło mleka oraz mięsa, nieoczekiwanie przesuwa się do roli inspiracji dla neurobiologii.

Dla dzisiejszych pacjentów na razie nic się nie zmienia – droga z laboratorium do kliniki zajmuje lata. Jednak wielu neurologów śledzi ten kierunek badań z dużym zainteresowaniem. Terapia, która chroni neurony zanim dojdzie do uszkodzenia, zamiast mozolnie naprawiać to, co zostało utracone, mogłaby gruntownie zmienić sposób, w jaki postrzegamy i leczymy choroby mózgu oraz układu nerwowego.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry