Nowy przełom sprawi, że smartfony wkrótce zobaczą ciepło jak oko węża

Naukowcy opracowali sprytny system podczerwieni, który zamienia obrazy termiczne w ostry jak brzytwa obraz wideo — bez potrzeby stosowania ciężkich, chłodzonych kamer.

Technologia ta, zainspirowana wrażliwymi na ciepło „oczami" węży, pasuje do zwykłego czujnika obrazu i w przyszłości może trafić nawet do smartfonów. Widzenie w podczerwieni, niegdyś zarezerwowane wyłącznie dla wojska i przemysłu, staje się zaskakująco bliskie codziennemu użytkowi.

Od drogiej kamery wojskowej do chipa w kieszeni spodni

Kamery podczerwieni istnieją od lat, jednak zazwyczaj są drogie, duże i wymagają intensywnego chłodzenia ciekłym azotem lub skomplikowanymi układami chłodniczymi. To sprawiło, że trafiały głównie do wojskowych lornetek nocnych, narzędzi inspekcji przemysłowej i sprzętu naukowego.

A przecież termowizja dostarcza ogromnej ilości przydatnych informacji. Pozwala dostrzec różnice temperatur tam, gdzie zwykłe światło niczego nie ujawnia — przez dym, w ciemności, za pewnymi materiałami czy w gęstej mgle. Właśnie to sprawia, że technologia jest interesująca dla medycyny, bezpieczniejszych samochodów czy precyzyjnego rolnictwa.

Kluczowe pytanie dla badaczy brzmiało: jak sprawić, by taki system był wystarczająco mały, tani i wydajny, żeby trafić do produktów masowych — bez kosztownego chłodzenia i egzotycznego sprzętu?

Węże jako wzorzec: jak zwierzęta „widzą" ciepło

Rozwiązanie przyszło z nieoczekiwanego kierunku — od węży. Niektóre gatunki posiadają specjalne narządy wrażliwe na ciepło, umieszczone między oczami a nozdrzami, które pozwalają im bezbłędnie lokalizować ofiary w ciemności.

W tych narządach cienka błona zawieszona jest w rodzaju zagłębienia. Reaguje ona na minimalne różnice temperatur. Gdy promieniowanie podczerwone ciepłego ciała pada na błonę, niektóre jej miejsca nagrzewają się nieco bardziej, generując sygnały elektryczne kierowane do mózgu. Tworzy to swoisty wewnętrzny obraz termiczny, który wąż łączy ze swoim normalnym wzrokiem.

Badacze przełożyli ten biologiczny trik na sztuczny system zamieniający ciepło w widzialne światło — bezpośrednio na standardowym czujniku obrazu.

Istota tego rozwiązania to dodatkowa warstwa materiału nałożona na zwykły czujnik CMOS — taki sam chip, który znajduje się w kamerach smartfonów. Ta warstwa pełni funkcję sztucznej błony węża dla promieniowania podczerwonego.

Nanostruktura: od podczerwieni do widzialnego zielonego światła

Kropki kwantowe wychwytujące fale cieplne

Podstawę nowego systemu stanowią tak zwane kropki kwantowe z telluryku rtęci (HgTe). To ekstremalnie małe cząsteczki, tak drobne, że ich właściwości optyczne zależą od ich rozmiarów. Dzięki precyzyjnej kontroli wielkości badacze dostrajają czułość do określonych długości fal podczerwonych — aż do około 4,5 mikrometra.

Kropki kwantowe zamieniają promieniowanie podczerwone w sygnały elektryczne. Pojawia się tu jednak problem: sam czujnik jest ciepły i generuje zakłócający szum elektryczny, zwany ciemnym prądem. Bez odpowiedniego zabezpieczenia obraz byłby pełen artefaktów.

Sprytna bariera przeciw szumom

Aby wyeliminować zakłócenia, badacze umieścili cienką izolującą barierę między kropkami kwantowymi a resztą układu. Warstwa ta zbudowana jest z tlenku cynku i specjalnego polimeru (P3HT). Kombinacja ta blokuje niepożądane prądy powstające od własnego ciepła chipa, przepuszczając jednocześnie sygnały wywoływane przez promieniowanie podczerwone.

  • Kropki kwantowe wychwytują promieniowanie podczerwone
  • Izolująca bariera filtruje szumy termiczne
  • Sygnał elektryczny trafia do warstwy świecącej
  • Ta warstwa emituje widzialne zielone światło
  • Leżący poniżej czujnik CMOS rejestruje to światło w jakości 4K

Od sygnału elektrycznego do warstwy świecącej

Badacze poszli o krok dalej. Zamiast bezpośrednio odczytywać prąd elektryczny, nałożyli na całą strukturę warstwę luminescencyjną zawierającą materiały fosforescencyjne na bazie irydu. Ta warstwa przekształca sygnał podczerwony w stabilne zielone światło.

Zielone światło pada następnie na standardowe piksele CMOS poniżej, tak jakby był to zwykły obraz. W ten sposób powstaje inteligentna „nakładka" tłumacząca informacje podczerwone na widzialny obraz — ze sprawnością konwersji energii przekraczającą 6 procent w bliskiej podczerwieni, i to wszystko w temperaturze pokojowej.

Podczerwień w 4K: ostry obraz bez chłodzenia

Cały system spoczywa na standardowym czujniku CMOS z rozdzielczością 4K (3840 × 2160 pikseli). To prawdziwy precedens w dziedzinie wysokorozdzielczej termowizji bez aktywnego chłodzenia.

Testy pokazują, że czujnik dostarcza wyraźny, szczegółowy obraz nawet przy bardzo słabych źródłach podczerwieni. Czułość obejmuje zarówno bliski zakres (SWIR), jak i średni zakres (MWIR). W obu przypadkach system generuje wystarczające natężenie światła — rzędu tysięcy kandeli na metr kwadratowy — tak by piksele poniżej otrzymywały odpowiednio silny sygnał.

Godna uwagi jest też dynamika: chip potrafi jednocześnie rejestrować bardzo ciemne i bardzo jasne fragmenty sceny, dysponując dynamicznym zakresem 38 decybeli w bliskiej i 33 decybeli w średniej podczerwieni. Obraz nie jest więc ani prześwietlony, ani zalany cieniem.

Minimalna ilość światła, którą czujnik jest jeszcze w stanie wykryć, jest ekstremalnie niska — porównywalna z jasnością gwiazd. Oznacza to, że sensor działa w warunkach, w których ludzkie oko kompletnie nic nie widzi.

Jak to zmieni codzienne życie

Dzięki tej technologii zakres użyteczności kamery rozszerza się od zwykłego widzialnego światła (około 0,4–0,7 mikrometra) aż do 4,5 mikrometra. Otwiera to szereg zastosowań, w których zwykłe kamery zawodzą.

Konkretne zastosowania w bliskiej perspektywie

  • Przemysł: wykrywanie przegrzanych podzespołów, źle zaizolowanych rur lub ukrytych pęknięć w materiałach — bez konieczności rozkładania produktu na części.
  • Rolnictwo: kontrola zdrowia upraw poprzez subtelne różnice temperatur w liściach i glebie.
  • Bezpieczeństwo żywności: monitorowanie temperatury i wilgotności w opakowaniach w celu szybkiego wykrycia psucia się produktów.
  • Motoryzacja: systemy wspomagania jazdy i samochody autonomiczne rozpoznające pieszych i zwierzęta w gęstej mgle lub całkowitej ciemności.
  • Medycyna: kompaktowe kamery uwidaczniające stany zapalne lub nieprawidłowe ukrwienie w czasie rzeczywistym, bez użycia środków kontrastowych.

Dzięki kompaktowej budowie i wykorzystaniu istniejących procesów produkcyjnych widzenie w podczerwieni może przekształcić się z niszowego narzędzia w standardową funkcję — podobnie jak tryb nocny w obecnych smartfonach.

Smartfony, inteligentne kamery i automatyka domowa

Badacze podkreślają, że masowa produkcja z wykorzystaniem obecnych fabryk chipów jest jak najbardziej realna. Nie są potrzebne zupełnie nowe zakłady — wystarczy nałożenie dodatkowych warstw na istniejące czujniki CMOS. To znacznie obniża koszty i czyni integrację z urządzeniami konsumenckimi wykonalną.

Można sobie wyobrazić:

  • smartfony wykonujące prawdziwe zdjęcia termiczne domu w celu wykrycia mostków cieplnych
  • inteligentne kamery bezpieczeństwa rozpoznające osoby w całkowitej ciemności bez oślepiających reflektorów
  • urządzenia automatyki domowej wykrywające obecność kogoś w pomieszczeniu wyłącznie na podstawie ciepła ciała

Na jakim etapie jest technologia i jakie są zastrzeżenia?

Zaprezentowane wyniki pochodzą z laboratoryjnych prototypów. Zanim technologia trafi do produktów konsumenckich, producenci muszą uczynić ją wystarczająco trwałą i tanią dla milionów urządzeń. Należy wziąć pod uwagę żywotność materiałów, zużycie energii oraz ochronę przed kurzem i wilgocią.

Materiały takie jak tellurek rtęci wymagają ponadto rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa i ochrony środowiska przy produkcji i przetwarzaniu. Producenci będą musieli znaleźć rozwiązania zapewniające bezpieczne hermetyczne zamknięcie i odpowiednią organizację recyklingu.

Osobną kwestią jest prywatność. Obrazy termiczne mogą ujawniać zachowanie i obecność osób w domu wyraźniej niż zwykła kamera. Przepisy prawne i decyzje projektowe — na przykład domyślnie rozmyty podgląd lub ściśle ograniczone przechowywanie danych — odegrają kluczową rolę w tym, na ile takie systemy zostaną społecznie zaakceptowane.

Dodatkowe wyjaśnienie: czym jest podczerwień i dlaczego jej nie widzimy?

Podczerwień to forma światła o dłuższej fali niż ta, którą może dostrzec ludzkie oko. Każdy obiekt o temperaturze wyższej od zera absolutnego emituje trochę promieniowania podczerwonego. Im cieplejszy przedmiot, tym silniejsze i krótkofalowe staje się to promieniowanie.

Normalnie podczerwień odczuwamy jedynie jako ciepło na skórze — na przykład przy piecu czy w słońcu. Czujnik podczerwieni zamienia to niewidzialne światło w mierzalne sygnały, które ostatecznie tworzą obraz. Połączenie tego obrazu ze zwykłą kamerą daje swoisty „podwójny wzrok": jednoczesną informację o kolorze i temperaturze.

Taka kombinacja może wzbogacić wiele codziennych sytuacji. Od szukania przegrzanego gniazdka elektrycznego, przez sprawdzanie czy dziecko naprawdę ma gorączkę, po znajdowanie psa w ogrodzie, gdy zlewa się z ciemnością. Kiedy producenci wbudują tę wężową technologię w kompaktową elektronikę, ciepło stanie się równie widoczne jak selfie.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry