Badanie alarmuje: miliony miejsc pracy zagrożone przez AI
Pierwsza fala sztucznej inteligencji wydaje się jeszcze do zniesienia — ale nowe dane rysują znacznie mroczniejszy obraz dla milionów pracowników. Podczas gdy firmy wciąż eksperymentują z chatbotami i projektami pilotażowymi, francuscy naukowcy wskazują na punkt zwrotny, który może nadejść już za kilka lat.
Wspólne badanie ubezpieczyciela Coface oraz Observatoire des emplois menacés et émergents (OEM) szacuje, że już teraz 3,8 procent miejsc pracy we Francji odczuwa wyraźną presję ze strony generatywnej sztucznej inteligencji. Mowa o systemach pokroju ChatGPT, które tworzą teksty, obrazy i kod.
Według badaczy ten odsetek wzrośnie w ciągu dwóch do pięciu lat do 16,3 procent — czyli mniej więcej co szóste miejsce pracy. W co ósmym stanowisku ponad 30 procent codziennych zadań będzie można zautomatyzować.
W ciągu kilku lat AI przeistoczy się z pomocnego asystenta w bezpośredniego konkurenta w miejscu pracy — szczególnie dla osób z wyższym wykształceniem.
Autorzy nie mówią wyłącznie o teoretycznym ryzyku. Szczegółowo zestawiają profile zawodowe z tym, co obecne i nadchodzące systemy AI już potrafią. Szczególny niepokój budzi szybki rozwój tak zwanej „agentycznej AI" — oprogramowania, które samodzielnie wykonuje całe sekwencje zadań i podejmuje decyzje.
Obecny wpływ jeszcze ograniczony, ale przyspieszenie jest blisko
Aktualnie wykorzystanie generatywnej AI we francuskich firmach pozostaje stosunkowo skromne. W 2025 roku zaledwie 7 procent pracowników korzystało z takich narzędzi codziennie, a 14 procent — tygodniowo. Większość organizacji testuje technologię, ale nie sięga jeszcze po dźwignię masowej reorganizacji czy automatyzacji.
Badanie wyróżnia trzy fazy transformacji:
- Faza 1: eksperymenty z chatbotami, narzędziami do tłumaczenia i generowania tekstu
- Faza 2: integracja AI z istniejącym oprogramowaniem i procesami
- Faza 3: agentyczna AI samodzielnie obsługująca akta, analizy i raporty
Większość organizacji znajduje się teraz między fazą pierwszą a drugą. Naukowcy przewidują, że to właśnie faza trzecia przyniesie największe konsekwencje dla rynku pracy — wtedy całe pakiety zadań mogą przejść z rąk ludzkich do oprogramowania.
Pracownicy biurowi niespodziewanie najbardziej narażeni
Poprzednie rewolucje technologiczne uderzyły głównie w pracę fabryczną i rutynowe czynności. Tym razem AI kieruje cios w zupełnie inne miejsca na rynku pracy. Najdotkliwiej odczują to pracownicy biurowi z dobrze płatnymi stanowiskami.
Sektory szczególnie narażone to między innymi:
| Sektor | Przykładowe stanowiska | Powód wrażliwości |
|---|---|---|
| Architektura i inżynieria | projektanci, rysownicy, inżynierowie budownictwa | modele cyfrowe, obliczenia i standardowe raporty |
| Informatyka i matematyka | programiści, analitycy danych | generowanie kodu, automatyczna analiza i testowanie |
| Wsparcie administracyjne | sekretarki, office managerowie, pracownicy back office | powtarzalne procedury, dokumenty i harmonogramy |
| Zawody kreatywne | graficy, specjaliści mediów, artyści | masowe generowanie obrazów i tekstów |
| Sektor prawny | prawnicy, paralegals, specjaliści ds. umów | AI wyszukuje, streszcza i tworzy standardowe kontrakty |
Te zawody opierają się na zadaniach poznawczych i intelektualnych: pisaniu, analizowaniu, strukturyzowaniu, projektowaniu i sporządzaniu umów. To dokładnie te obszary, w których generatywna AI osiąga już imponujące wyniki.
Młodzi i początkujący w pierwszej linii ognia
Jedna grupa wyróżnia się szczególnie niekorzystnie w tym badaniu: młodzi ludzie dopiero wchodzący na rynek pracy. Firmy przeprowadzające reorganizację procesów często decydują się ograniczyć nowe zatrudnienie, zamiast natychmiast zwalniać stałych pracowników.
Staże, programy trainee i umowy czasowe są wtedy pierwszymi ofiarami — skracanymi lub likwidowanymi, bo AI może przejąć część pomocniczej pracy. Najbardziej dotyczy to:
- studentów kierunków ekonomicznych, prawniczych i komunikacyjnych
- początkujących twórców, takich jak juniorzy graficy i twórcy contentu
- młodych pracowników w administracji i obsłudze klienta
Gdy organizacje zamieniają rundy rekrutacyjne na narzędzia AI, ryzyko nie polega już na zwolnieniu — lecz na braku szans, by w ogóle znaleźć się w środku.
Badacze ostrzegają przed pokoleniem, które będzie miało znacznie trudniejszy dostęp do doświadczenia zawodowego i w ten sposób nabierze dystansu właśnie w momencie, gdy kompetencje cyfrowe stają się absolutnie kluczowe.
Rola rządu: między ambicją a rzeczywistością
Rząd francuski stara się ograniczać szkody poprzez programy szkoleniowe. Inicjatywa „Osez l'IA" ma do 2030 roku przeszkolić piętnaście milionów specjalistów w zakresie korzystania ze sztucznej inteligencji. Ekonomiści z OEM oceniają to jako krok w dobrym kierunku — ale zdecydowanie niewystarczający wobec strukturalnych zmian, które nadchodzą.
Axelle Arquié, współzałożycielka obserwatorium, ostrzega, że polityka i prawodawstwo wyraźnie pozostają w tyle za rozwojem technologii. Samo szkolenie nie wystarczy, gdy całe stanowiska znikają lub ulegają gruntownym przemianom. Wtedy w grę wchodzą też prawo pracy, zabezpieczenia społeczne i budżety na przekwalifikowanie.
Nie wszyscy wierzą w apokalipsę AI
Część ekonomistów wskazuje jednocześnie na tendencję do przesady. Duzi inwestorzy i firmy technologiczne są żywo zainteresowani narracją, w której AI szybko przynosi ogromne zyski i oszczędności. To właśnie napędza dramatyczne scenariusze o masowej utracie miejsc pracy.
Historycznie rzecz biorąc, poprzednie fale technologiczne — robotyzacja, internet, platformy cyfrowe — często przebiegały inaczej niż prognozowano. Owszem, pewne stanowiska znikały, ale powstawały też nowe zawody i branże: od web developerów po analityków danych i marketerów influencerów. Łączny wpływ był mniej negatywny, niż sugerowała większość wcześniejszych raportów.
Już teraz widać jednak konkretne sygnały wśród zawodów, które odczuwają, jak szybko to wszystko się dzieje. Graficy zauważają, że klienci sięgają po generowane przez AI obrazy zamiast zamawiać indywidualne projekty. Tłumacze obserwują, jak część zleceniodawców przechodzi na maszynowe tłumaczenie z ludzką korektą — co wywiera presję na wynagrodzenia.
Co pracownicy mogą zrobić już teraz
Dla pracowników i studentów pytanie staje się bardzo osobiste: jak sprawić, by być mniej narażonym na te zmiany? Z badania i innych analiz wyłaniają się konkretne strategie:
- rozwijaj umiejętności uzupełniające AI, takie jak budowanie relacji z klientami, negocjacje i zarządzanie ludźmi
- naucz się korzystać z narzędzi AI jako wzmacniacza produktywności, a nie traktuj ich jak konkurenta
- łącz wiedzę specjalistyczną (na przykład prawniczą lub medyczną) z kompetencjami cyfrowymi
- szukaj stanowisk, w których fizyczne, społeczne i poznawcze aspekty pracy się przenikają
Zawody, w których centralną rolę odgrywa ludzki kontakt, odpowiedzialność i rozumienie kontekstu — na przykład w opiece zdrowotnej, edukacji, technicznej obsłudze terenowej czy doradztwie specjalistycznym — są w krótkim terminie znacznie bardziej odporne niż praca czysto ekranowa.
Czym jest „agentyczna AI", o której mówią badacze?
Kluczowym pojęciem w badaniu jest właśnie „agentyczna AI". O ile obecne narzędzia głównie reagują na polecenia — „wygeneruj tekst", „stwórz obraz" — o tyle agent AI robi krok dalej. Samodzielnie formułuje pośrednie cele, wyszukuje informacje, steruje wieloma systemami i sprawdza, czy zadanie zostało poprawnie wykonane.
Wyobraź sobie oprogramowanie, które autonomicznie:
- sortuje, odpowiada na e-maile i prowadzi korespondencję
- planuje spotkania i rozsyła podsumowania
- wyszukuje dokumenty prawne, streszcza je i tworzy projekty tekstów
- łączy dane z różnych systemów w raport wraz z rekomendacjami
Właśnie tego rodzaju zastosowania dotykają bezpośrednio codziennej pracy pracowników biurowych, prawników, konsultantów i menedżerów. Nie pojedyncze zadanie — lecz cały przepływ pracy przenosi się wtedy do oprogramowania.
Dlaczego francuskie dane są istotne również dla Polski
Choć badanie koncentruje się na Francji, wnioski są bliskie sytuacji w Polsce. Sektory o wysokim ryzyku — usługi dla biznesu, IT, przemysł kreatywny, zawody prawnicze — są tu równie silnie reprezentowane. Odsetek osób z wyższym wykształceniem wykonujących pracę przy komputerze jest nawet ponadprzeciętny.
Dla polskich decydentów i pracodawców francuskie dane stanowią wyraźne ostrzeżenie: jeśli wykorzystanie AI wydaje się dziś jeszcze ograniczone, w ciągu kilku lat może nastąpić strukturalne przesunięcie na rynku pracy. Wczesne myślenie o przekwalifikowaniu, stażach, miejscach pracy dla absolwentów i roli człowieka w organizacjach napędzanych przez AI pozwoli uniknąć sytuacji, w której rachunek zapłacą głównie młodzi i pracownicy biurowi.













