Szok dla rodziny: 700 euro miesięcznie za samochód stojący na parkingu
Podczas przygotowań do przeprowadzki starszego mężczyzny do domu opieki rodzina odkryła coś niepokojącego. Okazało się, że aż do 2027 roku z jego konta co miesiąc pobierane są setki euro za leasing potężnego Citroëna C4 — mimo że mężczyzna nie ma już prawa jazdy i fizycznie nie jest w stanie prowadzić samochodu.
Nazwijmy go Maksem. Ma 94 lata i mieszka w domu opieki niedaleko Prowansji. Jego stan zdrowia przez ostatnie lata znacznie się pogorszył — porusza się na wózku inwalidzkim i oddał prawo jazdy.
Mimo to co miesiąc z jego konta znikają prawie 700 euro za leasing Citroëna C4 — automatycznej skrzyni biegów, o mocy około 130 KM i wartości katalogowej przekraczającej 34 000 euro. Auto stoi praktycznie bez ruchu na miejscu parkingowym.
Wnuk Maksa odkrył tę umowę zupełnie przypadkowo, przeglądając dokumenty w związku z przeprowadzką dziadka. Przez cały czas był przekonany, że starszy pan po prostu kupił auto za gotówkę.
Dopiero gdy kartka po kartce przejrzano całą dokumentację, wyszła na jaw konstrukcja leasingowa — podpisana w wieku 92 lat, z terminem obowiązywania do 2027 roku.
Przy bliższym czytaniu umowy okazało się, że oprócz samego leasingu Maks zawarł całą serię dodatkowych ubezpieczeń, z których część — zdaniem rodziny — jest praktycznie bezużyteczna dla kogoś w jego wieku i stanie zdrowia.
Umowa podpisana w wieku 92 lat, bez ochrony na wypadek inwalidztwa czy śmierci
Najbardziej bolesny punkt dla całej rodziny jest jeden: żadne z wykupionych ubezpieczeń nie chroni przed sytuacją, która właśnie się ziściła. Nie ma skutecznego ubezpieczenia od inwalidztwa, które przejęłoby raty, gdy kierowca nie jest już w stanie jeździć. Brakuje też ubezpieczenia na życie, które automatycznie zakończyłoby umowę w razie śmierci.
Najważniejsze fakty w skrócie:
- Leasing zawarty, gdy Maks miał 92 lata
- Miesięczna rata: prawie 700 euro
- Samochód: Citroën C4 automat, około 130 KM, wartość ponad 34 000 euro
- Czas trwania umowy: do 2027 roku
- Brak skutecznego ubezpieczenia od inwalidztwa lub śmierci
Część dodatkowych ubezpieczeń rodzinie udało się już anulować. Jednak główna umowa leasingowa pozostaje nienaruszalna — prawnie obowiązuje aż do ostatniej wpłaconej raty lub do momentu wykupu auta za kwotę przekraczającą 20 000 euro.
Dom opieki, wózek inwalidzki, brak prawa jazdy — a leasing biegnie dalej
Od chwili podpisania umowy życie Maksa zmieniło się diametralnie. Lekarze jednoznacznie orzekli, że nie jest on w stanie bezpiecznie uczestniczyć w ruchu drogowym. Przebywa w domu opieki i jest całkowicie zależny od pomocy innych.
Rodzina zebrała zaświadczenia lekarskie od certyfikowanych specjalistów, z których jasno wynikało, że prowadzenie auta jest wykluczone. Z tymi dokumentami udała się do dealera, licząc na wcześniejsze rozwiązanie umowy lub przynajmniej renegocjację warunków.
Przekaz dla dealera był prosty: klient fizycznie i psychicznie nie jest już w stanie korzystać z produktu, za który płaci.
Według wnuka, salon znał dziadka od lat. Regularnie przyjeżdżał po naprawy po drobnych stłuczkach i zarysowaniach. Rodzina twierdzi, że sprzedawcy wiedzieli, iż jego sprawność za kierownicą maleje, a stan zdrowia jest coraz bardziej kruchy.
Dealer nie ustępuje: argument o dyskryminacji jako tarcza
Mimo wszystko dealer odmówił rozwiązania umowy leasingowej. Zdaniem rodziny firma opiera się na dwóch głównych argumentach:
| Stanowisko dealera | Konsekwencja dla rodziny |
|---|---|
| Klient był prawnie zdolny do czynności prawnych w momencie podpisania umowy | Kontrakt obowiązuje do końca — do 2027 roku |
| Odmowa zawarcia umowy ze względu na wiek mogłaby zostać uznana za dyskryminację | Dealer nie widzi podstaw do żądania dodatkowych zabezpieczeń ani informowania rodziny |
| Brak prawnego obowiązku informowania bliskich klienta | Nikt z otoczenia Maksa nie wiedział o umowie, dopóki nie przejrzano dokumentów |
| Wcześniejsze zakończenie umowy możliwe tylko przez pełny wykup auta | Kwota wykupu ponad 20 000 euro — poza już zapłaconymi ratami |
Rodzina uważa tę sytuację za moralnie niedopuszczalną i mówi wprost o wykorzystaniu osoby słabszej. Jej zdaniem zawarcie tak kosztownej, wieloletniej umowy z 92-latkiem — bez weryfikacji jego rzeczywistej sprawności za kierownicą i możliwości finansowych — było po prostu nieodpowiedzialne.
Prawnicy wskazują na szerszy problem: luka w ochronie seniorów
Ta sprawa dotyka poważniejszego, dobrze rozpoznanego problemu: jak daleko sięga osobista odpowiedzialność starszych konsumentów przy dużych zobowiązaniach finansowych, a gdzie zaczyna się obowiązek staranności po stronie firm?
Prawnicy zajmujący się podobnymi sprawami zwracają uwagę na kilka kluczowych kwestii:
- Osoby starsze zachowują pełną zdolność do czynności prawnych, dopóki sąd nie orzeknie ubezwłasnowolnienia lub nie ustanowi kuratora.
- Umowę można zakwestionować po fakcie, jeśli doszło do nadużycia okoliczności lub rażącej dysproporcji między świadczeniami obu stron.
- Kluczową rolę odgrywa dowód na pogarszający się stan psychiczny w momencie podpisywania dokumentów.
- Firmy mają obowiązek staranności — szczególnie gdy dostrzegają sygnały wskazujące na szczególną wrażliwość klienta.
Rodzina Maksa rozważa kroki prawne, jeśli rozmowy z dealerem nie przyniosą rezultatu. Widzi mocne argumenty w połączeniu zaawansowanego wieku, znanych problemów zdrowotnych i wysokiej miesięcznej raty, która poważnie nadwyrężyła emeryturę starszego pana.
Co mogą zrobić rodziny, by uniknąć podobnych pułapek?
Historia Maksa odsłania bolesną prawdę: wiele rodzin dowiaduje się o zobowiązaniach finansowych starszych bliskich dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Istnieją jednak sposoby, by ograniczyć to ryzyko.
Wcześnie rozmawiaj o pieniądzach i umowach
Wielu seniorów unika rozmów o finansach — chcą zachować niezależność i nie chcą być ciężarem dla bliskich. Właśnie dlatego wczesna, otwarta rozmowa może zapobiec poważnym problemom. Warto zadać konkretne pytania:
- Czy są aktywne umowy leasingowe lub raty za samochód albo inne drogie przedmioty?
- Jak długo jeszcze obowiązują te zobowiązania?
- Czy do umów dołączone są ubezpieczenia zdrowotne, od inwalidztwa lub na życie — i co dokładnie obejmują?
- Czy jest ktoś zaufany, kto może towarzyszyć przy ważnych decyzjach finansowych?
Jeśli zauważasz, że starszy bliski coraz częściej ma drobne stłuczki, ma trudności z papierami lub szybko zapomina — warto częściej towarzyszyć mu u dealera, w banku czy u doradcy.
Prawne i praktyczne narzędzia ochrony
Oprócz osobistego nadzoru rodziny mogą sięgnąć po formalne rozwiązania. Kilka przykładów:
- Pełnomocnictwo — dokument, w którym senior upoważnia dziecko lub partnera do reprezentowania go w określonych sprawach finansowych.
- Ubezwłasnowolnienie częściowe lub kuratela — ustanawiana przez sąd, gdy dana osoba nie jest już w stanie samodzielnie zarządzać swoimi finansami.
- Wizyta u notariusza — pozwala omówić scenariusze na przyszłość, takie jak choroba czy pobyt w domu opieki i ich skutki dla obowiązujących umów.
Firmy finansowe i leasingodawcy mogliby z kolei wprowadzić dodatkowe procedury dla klientów w podeszłym wieku — nie wpadając przy tym w pułapkę dyskryminacji ze względu na wiek. Przykłady: obowiązkowa druga osoba przy podpisywaniu umowy, czas do namysłu z możliwością poinformowania rodziny czy standardowa klauzula rozwiązania umowy w razie trwałego inwalidztwa.
Przypadek Maksa pokazuje dobitnie, jak zwykła umowa leasingowa może stać się finansowym kamieniem u szyi dla bezbronnego seniora i jego bliskich. Więcej przejrzystości, ostrzejsze obowiązki staranności i uczciwe podejście do kwestii wieku oraz zdrowia mogłyby oszczędzić wiele bólu — po obu stronach stołu.













