Tyle filiżanek kawy dziennie naprawdę pomaga obniżyć poziom stresu

Kawa to coś więcej niż poranny zastrzyk energii

Większość z nas sięga po kawę, żeby się rozbudzić. Jednak nowe badania naukowe pokazują, że ten ciemny napój może mieć realny wpływ również na poziom stresu. Okazuje się, że odpowiednia liczba filiżanek dziennie wiąże się z mniejszym niepokojem, rzadszymi objawami lęku i niższym ryzykiem depresji.

Kluczowe słowo brzmi tu jednak: odpowiednia. Zbyt mała ilość kawy nie przynosi zauważalnych korzyści, a zbyt duża może działać dokładnie odwrotnie, niż byśmy tego chcieli.

Czym właściwie jest kawa?

Kawa ma w Polsce i całej Europie wyjątkowe miejsce w codziennym życiu. Pierwsza filiżanka do śniadania, kolejna w pracy, może jeszcze jedna po obiedzie. To jednocześnie rytuał społeczny, paliwo do działania i chwila wytchnienia w środku dnia.

Rzadko jednak zastanawiamy się, co tak naprawdę kryje się w tym napoju. Kawa powstaje z owoców kawowca — ziarna są suszone, palone i mielone, zanim trafią do ekspresu czy kawiarki. Europejczycy należą do największych konsumentów kawy na świecie, a dorośli piją średnio około dwóch filiżanek dziennie.

Nic dziwnego, że naukowcy coraz intensywniej badają, co ta codzienna zwyczaj robi z naszym ciałem i umysłem.

Co zawiera filiżanka kawy?

Najbardziej znany składnik kawy to kofeina. Standardowa filiżanka zawiera jej od 80 do 100 miligramów. Po wypiciu kofeina dostaje się przez krew do mózgu, gdzie blokuje cząsteczkę nasilającą senność — stąd uczucie większej czujności i lepszej koncentracji.

Jednak kawa to nie tylko kofeina. Napój zawiera również tak zwane kwasy chlorogenowe, czyli grupę antyoksydantów, które naukowcy łączą z całym szeregiem korzyści zdrowotnych:

  • niższe ryzyko cukrzycy typu 2
  • ochrona przed niektórymi nowotworami, w tym rakiem wątroby
  • mniejsze ryzyko chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Parkinsona i Alzheimera
  • możliwe działanie przeciwwirusowe

Przy umiarkowanym spożyciu te substancje wydają się wspólnie wywierać korzystny wpływ na organizm. Pytanie, którym teraz zajmują się badacze, brzmi: czy ten sam zestaw związków może działać też na zdrowie psychiczne?

Duże badanie: ile kaw dziennie wiąże się z mniejszym stresem?

Naukowcy z Uniwersytetu Fusan w Chinach przeanalizowali dane ponad 460 tysięcy dorosłych, którzy na początku badania nie mieli zdiagnozowanej depresji, zaburzeń lękowych ani innych problemów ze zdrowiem psychicznym. Grupę obserwowano przez ponad trzynaście lat.

Uczestnicy raportowali, ile kawy piją przeciętnie każdego dnia. Badacze zestawili te informacje z późniejszą dokumentacją medyczną i uwzględnili takie zmienne jak wiek, poziom wykształcenia, aktywność fizyczna czy istniejące schorzenia. Dzięki temu mogli precyzyjniej ocenić, jaka część zaobserwowanych efektów rzeczywiście wynika ze spożycia kawy.

Najniższe ryzyko problemów ze stresem i nastrojem odnotowano u osób pijących od dwóch do trzech filiżanek kawy dziennie.

Osoby mieszczące się w tym przedziale miały wyraźnie mniejsze szanse na wystąpienie lęku i depresji w porównaniu z tymi, które kawy nie piły wcale. Co zaskakujące, dotyczyło to także porównania z osobami pijącymi cztery filiżanki lub więcej każdego dnia.

Czy rodzaj kawy ma znaczenie?

Dla miłośników kawy to dobra wiadomość — w tym badaniu rodzaj napoju nie miał większego znaczenia. Korzystny związek ze zdrowiem psychicznym zaobserwowano przy spożyciu:

  • kawy parzonej lub filtrowanej
  • kawy rozpuszczalnej
  • kawy bezkofeinowej

To, że kawa bezkofeinowa również wykazywała pozytywne efekty, sugeruje, że kofeina nie jest tu jedynym graczem. Inne związki zawarte w kawie — zwłaszcza antyoksydanty i składniki o działaniu przeciwzapalnym — najwyraźniej też odgrywają swoją rolę.

Kiedy za dużo kawy zaczyna szkodzić?

Granica wydaje się przebiegać w okolicach pięciu filiżanek dziennie. W badaniu właśnie przy tej ilości ryzyko problemów z nastrojem znów zaczęło rosnąć. To zbieżne z tym, co lekarze obserwują u osób nadmiernie spożywających kofeinę.

Do możliwych dolegliwości przy zbyt wysokim spożyciu należą między innymi:

  • kołatanie serca i podwyższone ciśnienie krwi
  • nasilony niepokój i drażliwość
  • problemy ze snem, które same w sobie zwiększają poziom stresu

Umiarkowanie jest więc słowem kluczowym. Dwie, maksymalnie trzy filiżanki dziennie to według obecnej wiedzy naukowej ilość, która może przynosić realne korzyści zarówno dla ciała, jak i dla głowy.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry