Ten subtelny detal na ciele sprawia, że wiele kobiet czuje się atrakcyjniejszych

Co tatuaż robi z tym, jak postrzegasz siebie

Nowe polskie badanie ujawnia coś zaskakującego: jedna niewielka, widoczna zmiana w wyglądzie może wzmocnić poczucie własnej atrakcyjności w ciągu dnia — ale te same kobiety w sypialni czują się równie niepewnie jak wcześniej. Naukowcy postanowili przyjrzeć się jednemu konkretnemu przykładowi z życia: tatuażom.

Między lutym a majem 2023 roku aż 426 seksualnie aktywnych kobiet wypełniło szczegółowy kwestionariusz online. Ich średnia wieku wynosiła około 29 lat — większość mieszkała w miastach, miała wyższe wykształcenie i była w związkach. To zatem nie była reprezentatywna próba całego społeczeństwa, lecz stosunkowo młoda i dobrze wykształcona grupa.

Blisko 76 procent uczestniczek miało co najmniej jeden tatuaż. Najczęściej były to kwiaty, zwierzęta lub symbole — wykonane głównie z powodów estetycznych, niekiedy powiązane z osobistym znaczeniem, jak ważne wydarzenie czy ukochana osoba.

Wynik był uderzający: ponad trzy czwarte kobiet z tatuażami przyznało, że czują się przez nie atrakcyjniej. Chętniej patrzą na siebie w lustrze, swobodniej pokazują ciało na zdjęciach i częściej publikują fotografie w bikini czy skąpych strojach.

Tatuaże zdają się dawać codziennej pewności siebie solidnego kopa — ale rzadko sięgają głębszych niepewności, które pojawiają się podczas intymności.

W sypialni stare wątpliwości wracają jak bumerang

Badaczy interesowało, czy ta dodatkowa pewność siebie przekłada się na swobodniejsze życie seksualne. W tym celu posłużyli się tzw. Female Sexual Function Index — powszechnie stosowanym narzędziem mierzącym sześć obszarów:

  • pożądanie
  • pobudzenie
  • nawilżenie
  • orgazm
  • satysfakcję
  • ból podczas seksu

Kobiety pytano też o to, jak się czują, będąc nagie przy partnerze. Oceniały poziom wstydu, napięcia i skupienia na „problematycznych partiach" ciała. W ten sposób powstał obraz tzw. kontekstualnego przeżywania własnego ciała — czyli tego, jak je odczuwasz dokładnie wtedy, gdy pojawia się intymność.

Wyniki zaskoczyły naukowców. Średni wskaźnik funkcji seksualnych okazał się niemal identyczny u kobiet z tatuażami i bez nich. Nawet te, które wyraźnie czuły się atrakcyjniejsze dzięki tuszowi pod skórą, nie osiągały lepszych wyników w zakresie pożądania, pobudzenia ani orgazmu.

Również w kwestii tego, czy kobieta potrafi być naga w sypialni bez skrępowania, różnice między obiema grupami były znikome. Zarówno kobiety z tatuażami, jak i bez nich opisywały podobne strategie maskowania niepewności:

  • gaszenie światła podczas seksu;
  • używanie kołdry lub ubrania, by zakryć brzuch, pośladki lub piersi;
  • unikanie pewnych pozycji, bo „nie wyglądają korzystnie"..

Prawdziwy hamulec: strach przed oceną partnera

Najsilniejszym czynnikiem w całym badaniu nie była obecność tatuaży, lecz lęk przed tym, jak partner patrzy na nasze ciało. Im więcej napięcia i wstydu kobieta odczuwała podczas rozbierania się, tym niższe były jej wyniki w zakresie funkcji seksualnych:

Obszar Skutek przy wysokiej niepewności wobec ciała
Pożądanie Mniejsza ochota na seks, częstsze odkładanie lub rezygnacja
Pobudzenie Trudność z byciem tu i teraz, głowa nie milknie
Orgazm Trudniej się rozluźnić, rzadziej osiągany szczyt
Satysfakcja Poczucie, że seks „nie jest naprawdę przyjemny" lub „nie wychodzi jak trzeba"

Wiele kobiet przyznało, że podczas seksu ich uwaga nieustannie wraca do brzucha, ud, blizn czy rozstępów. Zamiast skupiać się na dotyku, oddechu i kontakcie z partnerem, wewnętrzny głos krytyki pracuje pełną parą. To hamuje ciało.

Im lepiej czujesz się ze swoim wyglądem na co dzień, tym boleśniej kontrastuje to z faktem, że stare niepewności podczas intymności po prostu nie znikają.

Rola związku, zdrowia i innych czynników

Badanie ujawniło też kilka wzorców niezwiązanych bezpośrednio z tatuażami:

  • Kobiety w stabilnych związkach osiągały średnio wyższe wyniki w zakresie funkcji seksualnych niż osoby single.
  • Kobiety z chorobami przewlekłymi zgłaszały większy wstyd wobec własnego ciała podczas seksu.
  • Wyższy poziom wykształcenia był lekko powiązany z większą otwartością na eksperymenty, ale nie przekładał się automatycznie na mniejszą niepewność.

Naukowcy podkreślają, że ich próba nie jest reprezentatywna dla wszystkich Polek. W ogólnej populacji kobiet w podobnym wieku tatuaż ma około 16 procent, podczas gdy w tym badaniu — aż 76 procent. Uczestniczki rekrutowano głównie przez media społecznościowe, a ankiety były samodzielnie wypełniane, co zawsze stwarza ryzyko zniekształceń wyników.

Co to mówi o metamorfozach, zabiegach i innych zmianach wyglądu

Wnioski dotyczące tatuaży można spokojnie rozszerzyć na inne zmiany w wyglądzie: zabiegi kosmetyczne, odchudzanie, fillery czy nawet kompletna zmiana stylu ubierania. Wszystkie te modyfikacje mogą sprawić, że poczujesz się atrakcyjniej w lustrze, w pracy czy na Instagramie.

Jednak rzadko sięgają głębszych warstw przeżywania własnego ciała, które ujawniają się w intymnych sytuacjach. Kto ocenia siebie surowo od środka, ten tę krytyczną perspektywę zabiera ze sobą do sypialni — niezależnie od metamorfozy.

Dlatego naukowcy postulują, by specjaliści zajmujący się problemami seksualnymi nie zatrzymywali się na pytaniu, czy ktoś czuje się „brzydki", lecz sięgali głębiej — do przekonań takich jak „muszę być idealna, żeby być pożądana" lub „jeśli widać mój brzuch, jestem nieatrakcyjna". Takie myśli mają znacznie większy wpływ na przyjemność i rozluźnienie niż to, czy skóra jest pokryta tatuażem, czy nie.

Jak kobiety mogą poczuć się swobodniej we własnym ciele

Terapeuci zajmujący się seksualnością i obrazem ciała zazwyczaj pracują dwutorowo: uczą, jak odczuwać ciało zamiast je oceniać, oraz stopniowo wyciszają wewnętrzny głos krytyki.

Przykłady ćwiczeń stosowanych w terapii

  • Świadome oddychanie i przenoszenie uwagi na dotyk — zamiast na „problematyczne miejsca".
  • Ćwiczenia przed lustrem, podczas których najpierw patrzysz na swoje ciało neutralnie, bez natychmiastowego oceniania.
  • Stopniowe oswajanie się ze światłem podczas seksu — zaczynając od przyćmionego oświetlenia, lampki nocnej lub świecy.
  • Ćwiczenia z partnerem polegające na opisywaniu tego, co sprawia przyjemność — niezależnie od wyglądu.

W takich procesach okazuje się często, że zewnętrzne elementy — tatuaże, bielizna, makijaż — rzeczywiście mogą pomóc poczuć się nieco silniejszą. Działają jednak znacznie lepiej jako uzupełnienie niż jako cudowny lek. Kto jednocześnie pracuje nad poczuciem własnej wartości i realistycznym postrzeganiem ciała, ma większe szanse na to, że pozytywne uczucia utrzymają się również w intymnych chwilach.

Dlaczego ten temat dotyka tak wielu kobiet

Wiele kobiet doskonale zna ten rozdźwięk: w ciągu dnia pewnie nosisz obcisłą sukienkę lub dumnie wrzucasz zdjęcie do sieci, a wieczorem w łóżku masz ochotę schować się pod kołdrą po szyję. Media społecznościowe odgrywają tu niemałą rolę — ciała są w nich nieustannie filtrowane i dopieszczane do perfekcji.

Polskie badanie pokazuje, że to właśnie wewnętrzna perspektywa — czyli to, jak surowo oceniasz siebie samą — jest decydująca dla przyjemności z seksu. Subtelna zmiana na zewnątrz, jak tatuaż, może pomóc podkreślić tożsamość i poczuć się pewniej na co dzień. Kto jednak równolegle pracuje nad łagodniejszym stosunkiem do własnego ciała, zwiększa szansę na to, że ta pewność siebie nie znika w chwili, gdy zamykają się drzwi sypialni.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry