To niezastąpione urządzenie kuchenne po cichu winduje Twój rachunek za prąd

Stoi włączone całą dobę i niszczy domowy budżet

Pracuje dzień i noc, prawie go nie zauważasz, a mimo to jedno ciche urządzenie w kuchni może pochłaniać sporą część Twojego budżetu na energię.

Większość ludzi, gdy rachunki za prąd rosną, od razu patrzy na termostat. Tymczasem całkowicie zapominają, ile energii zużywają niektóre sprzęty domowe. Jedno konkretne urządzenie — które dosłownie nigdy nie robi przerwy — rok po roku okazuje się jednym z największych pożeraczy prądu w całym domu.

Prąd staje się coraz większą pozycją w domowych wydatkach

W przeciętnym gospodarstwie domowym znaczna część budżetu trafia na energię. Ogrzewanie pozostaje zdecydowanie największym kosztem, jednak zwykłe urządzenia elektryczne są nagminnie pomijane w rachunkach myślowych.

Według szacunków porównywarek energetycznych sprzęt elektryczny odpowiada za około 17 procent całkowitego zużycia energii w gospodarstwie domowym. Przeliczając to na złotówki, łatwo dojść do naprawdę pokaźnych sum rocznie — tylko za samą elektryczność.

Podział kosztów energii wygląda z grubsza następująco:

  • ogrzewanie: około 71 procent rachunku za energię
  • ciepła woda: około 6 procent
  • gotowanie i sprzęt kuchenny: około 6 procent
  • pozostałe urządzenia elektryczne: reszta kosztów

Kto patrzy wyłącznie na termostat, ten traci z oczu istotną część rachunku. To właśnie w kategorii urządzeń „zawsze włączonych" kryją się największe możliwości oszczędzania.

Największy pożeracz prądu: lodówko-zamrażarka

Specjaliści są zgodni od lat: najbardziej energochłonnym urządzeniem w większości kuchni jest lodówko-zamrażarka. Nie dlatego, że ma jakąś spektakularną moc, ale dlatego, że pracuje 24 godziny na dobę, 365 dni w roku.

Lodówko-zamrażarka zużywa średnio około 346 kWh rocznie, co sprawia, że regularnie zajmuje pierwsze miejsce na liście najbardziej energochłonnych urządzeń w domu.

Dla porównania: piekarnik czy zmywarka działają co najwyżej kilka razy w tygodniu. Jednorazowo pobierają sporo prądu, ale przez resztę czasu stoją wyłączone. Lodówka natomiast nieustannie włącza się i wyłącza, aby utrzymać odpowiednią temperaturę.

Jak wypada roczne zużycie innych urządzeń?

Gdy zestawisz roczne zużycie energii różnych sprzętów, wyłania się zaskakujący obraz. Największe pożeracze prądu nie zawsze tam, gdzie się ich spodziewamy:

Urządzenie Średnie roczne zużycie (kWh)
Lodówko-zamrażarka 346
Suszarka do ubrań 301
Osobna zamrażarka 288
Telewizor 187
Lodówka bez zamrażarki 166
Zmywarka 162
Piekarnik elektryczny 146
Płyta grzewcza (elektryczna/indukcyjna) 131
Komputer stacjonarny 123
Konsola do gier 103

Wiele osób uważa, że to komputer lub konsola do gier są głównymi winowajcami. Tymczasem mierzone w skali całego roku te urządzenia wypadają całkiem przyzwoicie — zwłaszcza gdy nie są włączone przez cały czas.

Nowy telewizor z lepszą klasą energetyczną może zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych rocznie. To może nie robić wrażenia, ale w perspektywie pięciu do dziesięciu lat ta różnica naprawdę się kumuluje.

Dlaczego chłodzenie i mrożenie pochłania tyle prądu?

Lodówki i zamrażarki mają dwie poważne wady z punktu widzenia zużycia energii: pracują nieprzerwanie i nieustannie walczą z temperaturą otoczenia. Im cieplej w kuchni, tym mocniej musi pracować sprężarka, żeby utrzymać zawartość w chłodzie.

Do tego dochodzi fakt, że wiele gospodarstw domowych zbyt długo trzyma stare sprzęty. Dwudziestoletnia lodówko-zamrażarka może z łatwością zużywać dwa razy więcej prądu niż nowoczesny, energooszczędny model z dobrą klasą energetyczną.

Energooszczędne urządzenie może zmniejszyć zużycie o 20 do 50 procent w porównaniu ze starym lub mało wydajnym modelem.

Kto ma w domu dwie lub trzy chłodziarki bądź zamrażarki — na przykład dodatkową szafę w piwnicy czy garażu — ten często nieświadomie płaci podwójnie.

Konkretne wskazówki, jak natychmiast zużywać mniej

Nie musisz od razu wymieniać wszystkich sprzętów, żeby obniżyć rachunek. Kilka stosunkowo prostych nawyków pozwoli Ci szybko zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych rocznie.

Mądre użytkowanie lodówki i zamrażarki

  • Nie ustawiaj lodówki obok piekarnika, grzejnika ani w miejscu nasłonecznionym.
  • Poczekaj, aż ciepłe potrawy wystygną, zanim włożysz je do lodówki.
  • Sprawdź temperaturę: około 4°C w lodówce i -18°C w zamrażarce w zupełności wystarczy.
  • Regularnie rozmrażaj zamrażarkę — gruba warstwa lodu działa jak izolacja i pochłania znacznie więcej prądu.
  • Kontroluj uszczelki drzwi; nieszczelne drzwi wpuszczają ciepłe powietrze do środka.

Wiele osób trzyma starą zamrażarkę w garażu „na wszelki wypadek". Tani miernik energii z gniazdka szybko pokaże, ile taki dodatkowy sprzęt kosztuje w skali roku. Ograniczenie zawartości i przejście na jeden nowszy model często przynosi całkiem pokaźne oszczędności.

Oświetlenie, kąpiel i ogrzewanie

Możliwości oszczędzania kryją się również w codziennych nawykach — poza samą kuchnią. Najnowsze badania pokazują, że coraz więcej gospodarstw domowych podejmuje konkretne kroki:

  • ponad połowa wymieniła tradycyjne żarówki na oświetlenie LED
  • coraz więcej osób wybiera prysznic zamiast kąpieli w wannie
  • spora część ludzi obniża termostat o jeden stopień w zimie

Każda z tych zmian z osobna wydaje się drobiazgiem. Jednak w skali całego roku ich połączenie przynosi odczuwalny spadek rachunków.

Dlaczego klasa energetyczna ma tak ogromne znaczenie?

Etykiety energetyczne widnieją na sprzętach od wielu lat, a mimo to zaskakująco niewielu kupujących naprawdę je analizuje. Mniej niż połowa konsumentów poważnie porównuje klasy energetyczne przed zakupem nowego urządzenia.

To prawdziwy błąd, bo patrząc na cały okres użytkowania sprzętu, nie liczy się tylko cena zakupu. Lodówka czy suszarka często służy ponad dziesięć lat. Różnica w kosztach prądu między modelem energooszczędnym a energochłonnym może w tym czasie sięgnąć setek złotych.

Kto kupuje nową lodówkę, zamrażarkę lub suszarkę i patrzy wyłącznie na cenę, ten zazwyczaj więcej dopłaca na rachunku za prąd niż przy kasie.

Prosty trik: przelicz roczne zużycie w kWh na złotówki, mnożąc przez swoją stawkę za prąd. Przy 0,80 zł za kWh urządzenie zużywające 300 kWh rocznie kosztuje około 240 zł w prądzie. Jeśli stoi w Twojej kuchni przez dziesięć lat, mówisz już o 2400 zł samych kosztów eksploatacji.

Małe zmiany, które razem dają duże oszczędności

Chcąc obniżyć rachunek za energię, nie musisz od razu wypełniać domu inteligentnymi gadżetami. Prosty miernik energii podpięty do gniazdka przy największych sprzętach szybko pokaże, gdzie leży problem. Szczególnie wyniki dla starych lodówek, zamrażarek i suszarek potrafią mocno zaskoczyć.

Zwróć też uwagę na tzw. pobór mocy w trybie czuwania. Urządzenia w trybie stand-by, ładowarki wiecznie tkwiące w gniazdku i dekodery telewizyjne, które nigdy nie są naprawdę wyłączone — razem pobierają więcej prądu, niż myślisz. Listwa zasilająca z wyłącznikiem pozwala skutecznie odciąć grupę sprzętów od prądu, gdy z nich nie korzystasz.

Kto uważa, że czynsz czy rata kredytu i tak są wystarczająco wysokie, ten dzięki takim zmianom może realnie ograniczyć straty na rachunku za energię. Wszystko zaczyna się od wiedzy, które urządzenie w domu po cichu pochłania najwięcej kilowatogodzin — a jest nim często ta z pozoru niegroźna lodówko-zamrażarka stojąca w rogu kuchni.

Jeśli planujesz zakup nowego sprzętu, warto spojrzeć nie tylko na pojemność i wygląd, ale przede wszystkim na szacowane roczne zużycie energii podane na etykiecie. W czasach wysokich cen prądu ta liczba okazuje się ostatecznie ważniejsza niż dodatkowa szuflada czy modny kolor drzwiczek.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry