Jeden z najgroźniejszych węży świata cicho chroni afrykańskie pola uprawne
Nowe badania rzucają zupełnie inne światło na jednego z najbardziej przerażających mieszkańców afrykańskich sawann. Afrykańska żmija gabońska, znana jako pofadder, okazuje się milczącym pomocnikiem rolników zmagających się z plagą gryzoni niszczących plony.
Śmiertelnie groźna, a jednak pożyteczna
Żmija plamista, znana naukowo jako Bitis arietans, zamieszkuje sawanny i trawiaste równiny na południe od Sahary. Osiąga przeciętnie metr długości i od pokoleń budzi postrach wśród lokalnych społeczności jako jeden z najniebezpieczniejszych węży całego kontynentu.
Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że ukąszenia tego gatunku pochłaniają dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych rocznie. Jednak najnowsze badania przynoszą zaskakujące odkrycie — ten sam wąż pełni kluczową funkcję w ochronie upraw rolnych.
Naukowcy z Uniwersytetu Witwatersrand w Johannesburgu opublikowali w 2025 roku w piśmie Scientific Reports przełomowe wyniki. Wynika z nich, że pofadder stanowi istotny element naturalnej ochrony przed gryzoniami. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę, że drobne rolnictwo odpowiada w wielu krajach afrykańskich za 60 do 70 procent wszystkich miejsc pracy.
W regionach, gdzie pofaddery występują licznie, rolnicy zbierają znacznie większe plony niż tam, gdzie te węże zostały wytępione.
Gryzonie zjadają afrykańskie zbiory od środka
Szkody wyrządzane przez szczury i inne gryzonie są w Afryce o wiele poważniejsze, niż większość ludzi sobie wyobraża. Problem dotyczy każdego etapu produkcji rolnej — od momentu siewu aż po przechowywanie zebranych plonów.
Gryzonie pochłaniają między innymi:
- świeżo zasiany materiał siewny
- dojrzewające rośliny na polu
- zgromadzone zapasy żywności
W regionach, gdzie każde niepowodzenie urodzaju może dosłownie decydować o przeżyciu, naturalna kontrola populacji gryzoni nabiera ogromnego znaczenia. Obecność pofaddera w ekosystemie ogranicza straty — i to bez żadnych kosztów chemicznych ani środowiskowych skutków ubocznych.
Naturalna alternatywa dla pestycydów
Dla wielu afrykańskich rolników zakup środków chemicznych do zwalczania gryzoni jest zwyczajnie poza zasięgiem finansowym. Naturalny drapieżnik w postaci węża może więc zastąpić kosztowne interwencje, chroniąc jednocześnie glębę i okoliczne środowisko przed skażeniem.
Badacze podkreślają, że zmiana postrzegania pofaddera — z bezwzględnego zagrożenia w pożytecznego sąsiada — wymaga czasu i edukacji. Strach przed tym gadem jest głęboko zakorzeniony w wielu społecznościach, co sprawia, że węże są często zabijane na widok.
Tymczasem nauka sugeruje, że koegzystencja z tym niebezpiecznym, lecz ekologicznie cennym gadem może przynosić wymierne korzyści gospodarcze dla najbardziej narażonych na głód regionów świata.













