Nowe badanie: Sztuczna inteligencja może wkrótce zniszczyć co szóste miejsce pracy

Boom na maszyny: jak mocno AI wpływa na rynek pracy już dziś

Najnowsza analiza z Francji kreśli niepokojący obraz: sztuczna inteligencja wkracza na rynek pracy znacznie szybciej, niż większość ludzi chciała dotąd przyznać.

Od kiedy pod koniec 2022 roku pojawił się ChatGPT, debata kręci się wokół jednego pytania: czy AI odbierze ludziom pracę, czy tylko przejmie nudne, powtarzalne czynności? Badanie przeprowadzone przez ubezpieczyciela Coface oraz „Observatoire des emplois menacés et émergents" dostarcza po raz pierwszy bardzo konkretnych liczb — i są one wymowne. Szczególnie zagrożone okazują się dobrze płatne stanowiska biurowe oraz młodzi ludzie dopiero rozpoczynający karierę.

Na razie AI w codziennej pracy wielu firm nie robi jeszcze wielkiego wrażenia. W większości przedsiębiorstw trwają testy chatbotów, wewnętrzne projekty pilotażowe lub ograniczona automatyzacja. Gruntowne restrukturyzacje są rzadkością, a masowe zwolnienia stanowią wyjątek.

Według danych zebranych we Francji zaledwie około 7 procent pracowników korzysta z generatywnej AI codziennie, a 14 procent robi to co tydzień. Technologia jest już obecna, ale jeszcze nie wdrożona powszechnie. Właśnie to może zmienić się bardzo szybko.

Badanie prognozuje: w ciągu dwóch do pięciu lat AI we Francji poważnie zagrozi już co szóstemu miejscu pracy.

Powodem jest kolejny etap rozwoju technologii — tak zwane agentyczne systemy AI. Narzędzia te nie wykonują już tylko pojedynczych zadań tekstowych czy graficznych, lecz całe procesy autonomicznie — od wyszukiwania informacji, przez pisanie treści, aż po komunikację z klientami lub dostawcami.

Zagrożenie dla co szóstego miejsca pracy: co naprawdę kryją te liczby

Zgodnie z wynikami analizy już dziś około 3,8 procent wszystkich miejsc pracy we Francji jest wyraźnie zagrożonych przez generatywną AI. W ciągu dwóch do pięciu lat odsetek ten ma wzrosnąć do 16,3 procent. Za tą suchą liczbą kryje się czytelny przekaz: co szósta praca może być wówczas poważnie zagrożona.

Ponadto w przypadku mniej więcej co ósmego stanowiska ponad 30 procent zadań dałoby się technicznie zautomatyzować. Brzmi abstrakcyjnie, ale w praktyce oznacza to często jedno: jedna osoba wykonuje pracę, którą wcześniej wykonywały dwie — albo stanowisko po prostu znika.

  • 3,8% miejsc pracy dziś wyraźnie zagrożonych przez generatywną AI
  • 16,3% miejsc pracy zagrożonych w ciągu dwóch do pięciu lat
  • Co ósme stanowisko z co najmniej 30% zadań możliwych do zautomatyzowania

Akurat dobrze zarabiający: dlaczego „białe kołnierzyki" są na czele listy zagrożonych

Poprzednie fale technologiczne uderzały najpierw w pracowników fabryk, kasjerów czy inne zawody o wysokim udziale rutynowych czynności. Tym razem schemat się odwraca: AI atakuje przede wszystkim pracę intelektualną i kreatywną.

Badanie pokazuje, że w centrum automatyzacji znalazły się przede wszystkim dobrze płatne zawody kognitywne — a nie tradycyjne prace pomocnicze.

Według analizy szczególnie silnie zagrożone są:

  • Architektura i inżynieria — od projektowania budynków po symulację złożonych systemów
  • IT, analiza danych i matematyka — generowanie kodu, debugowanie, analiza dużych zbiorów danych
  • Administracja i organizacja biurowa — standardowe pisma, organizacja harmonogramów, sprawozdawczość
  • Zawody kreatywne — design, produkcja medialna, sztuka i rozrywka
  • Działalność prawnicza — projekty umów, badania, standardowe opinie

Właśnie te grupy zawodowe przez długi czas uchodziły za stosunkowo odporne na kryzysy. Osoby z wyższym wykształceniem, dobrą znajomością języków lub umiejętnościami analitycznymi czuły się chronione przed racjonalizacją. Generatywna AI uderza dokładnie w ten punkt: przetwarza język, obrazy, kod i liczby w zawrotnym tempie i często z zaskakująco wysoką jakością.

Młodzi ludzie odczują skutki jako pierwsi: staże znikają, ścieżki wejścia się urywają

Szczególnie niepokojący skutek jest już widoczny: młodzi ludzie odczuwają zmiany wcześniej niż doświadczeni pracownicy. Wiele firm zamraża rekrutację lub ogranicza staże, programy trainee i miejsca szkoleniowe, bo proste zadania pomocnicze można teraz realizować za pomocą AI.

Gdy zadania przeznaczone dla początkujących zostają zautomatyzowane, znika często szczebel nauki, od którego startowały całe kariery zawodowe.

Tam, gdzie kiedyś stażyści przygotowywali prezentacje, opracowywali dane lub pisali pierwsze szkice, dziś przejmują to narzędzia takie jak ChatGPT, generatory obrazów czy wyspecjalizowane branżowe systemy AI. W dłuższej perspektywie brakować będzie całych roczników, które krok po kroku wspinały się po szczeblach kariery. Ryzyko jest poważne: rynek pracy może się podzielić — niewielu bardzo poszukiwanych ekspertów naprzeciw dużej grupy młodych ludzi pozbawionych szans na wejście do zawodu.

Politycy pod presją: ostrożne programy, ogromna potrzeba działania

Rząd francuski stara się reagować, uruchamiając programy szkoleń. Jednym z przykładów jest inicjatywa zakładająca przeszkolenie do 2030 roku około 15 milionów pracujących w zakresie obsługi AI. Cel brzmi imponująco, jednak autorzy badania uważają, że to zdecydowanie za mało.

Ekonomistka Axelle Arquié apeluje o znacznie większe tempo działań: sygnały ostrzegawcze leżą na stole, a reakcja polityczna jest zbyt powolna. Potrzebny jest nie tylko pakiet szkoleń, lecz kompleksowe działania obejmujące politykę edukacyjną, prawo pracy i politykę przemysłową.

Obszar działania Możliwe działanie
Edukacja Obowiązkowe moduły kompetencji AI w szkołach, szkolnictwie zawodowym i na uczelniach
Rynek pracy Programy wsparcia przekwalifikowania i zmiany ścieżki zawodowej
Przedsiębiorstwa Zachęty do projektów AI tworzących nowe miejsca pracy, a nie tylko obniżających koszty
Polityka społeczna Debata o dostosowaniu czasu pracy, ubezpieczeń społecznych i systemu zabezpieczeń

Między paniką a bagatelizowaniem: jak poważna jest naprawdę sytuacja?

Nie wszyscy eksperci podzielają alarmistyczny ton. Część ekonomistów przypomina, że każda wielka fala technologiczna rodziła scenariusze grozy: roboty, internet, gospodarka platformowa — najczarniejsze prognozy rzadko sprawdzały się w stu procentach. Równolegle powstawały nowe zawody i branże, o których wcześniej nikt nie myślał.

Badanie wskazuje też na interesujący niuans: najwięksi zwolennicy i inwestorzy w AI mają interes w tym, żeby wpływ swoich produktów wydawał się jak największy. Wysokie oczekiwania dotyczące zwrotu z inwestycji łatwiej uzasadnić, obiecując masowy przełom.

Między marketingowym hype'em a realnym zagrożeniem przebiega cienka linia — rzetelne dane pomagają ją lepiej dostrzec.

Mimo to pierwsze turbulencje są już wyraźnie widoczne. Graficy donoszą o zanikających zleceniach wypieranych przez generatory obrazów. Tłumacze i copywriterzy coraz częściej pracują z szablonami tworzonymi przez AI albo tracą proste, standardowe zlecenia na rzecz zautomatyzowanych systemów. Te przykłady pokazują, że nie chodzi jedynie o odległe scenariusze, lecz o konkretne zmiany zachodzące tu i teraz.

Co pracownicy mogą zrobić już teraz

Dla pracowników pojawia się pragmatyczne pytanie: jak się przygotować? Zarysowują się trzy strategiczne kierunki działania:

  • Pracować z AI, a nie przeciwko niej — kto sprawnie posługuje się narzędziami takimi jak ChatGPT, asystenci kodu czy generatory obrazów, zwiększa własną produktywność i może stać się dla firmy bardziej niezastąpiony.
  • Stawiać na umiejętności trudne do zautomatyzowania — należą do nich empatia, umiejętności negocjacyjne, przywództwo, złożone zarządzanie projektami, kreatywność wykraczająca poza standardowe wzorce oraz głęboka wiedza specjalistyczna w niszach.
  • Gotowość do zmiany kierunku — w niektórych zawodach AI wkroczy tak głęboko, że częściowe lub całkowite przekwalifikowanie będzie mądrzejszym wyjściem niż kurczowe trzymanie się status quo.

Dlaczego nie każda automatyzacja jest wyłącznie negatywna

Choć liczby brzmią groźnie, AI może też tworzyć przestrzeń do oddychania. Gdy nudna praca rutynowa odpada, zostaje więcej czasu na doradztwo, strategię, bezpośredni kontakt z klientami czy kreatywne koncepcje. Wielu pracowników już teraz przyznaje, że dzięki wsparciu AI pracuje mniej godzin nadliczbowych i może skupić się na bardziej wymagających zadaniach.

Kluczowe pytanie brzmi: jak firmy wykorzystają zyski z produktywności. Jeśli niemal w całości zostaną przeznaczone na cięcie kosztów i redukcję etatów, wzrosną niepewność i opór społeczny. Jeśli natomiast trafią na lepsze warunki pracy, szkolenia i nowe modele biznesowe, AI może stać się dźwignią do pracy o wyższej jakości.

Jedno jest pewne: nadchodząca fala agentycznych systemów AI wpycha rynek pracy we Francji — a także w Polsce i innych krajach europejskich — w fazę głębokich przemian. To, jak mocno uderzy w poszczególne branże, zależy w dużej mierze od tego, jak szybko zareagują politycy, przedsiębiorstwa i sami pracownicy oraz jakie granice wyznaczą tej technologii.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry