Naukowcy odkryli 100 tajemniczych sygnałów radiowych – czy to ET?

Od miliardów do setki: jak przefiltrowano sygnały z kosmosu

Od dziesięcioleci naukowcy nasłuchują kosmosu w poszukiwaniu śladów obcych cywilizacji. Teraz zostało zaledwie 100 podejrzanych sygnałów, które mogą odpowiedzieć na jedno z najstarszych pytań ludzkości. Skąd pochodzą i co właściwie wykryto?

Jeden z najbardziej znanych projektów Uniwersytetu Berkeley przesiał miliardy sygnałów radiowych z przestrzeni kosmicznej. Po żmudnej analizie pozostało 100 tajemniczych kandydatów, których nie można przypisać ani satelitom, ani ziemskim źródłom zakłóceń. Teoretycznie przynajmniej jeden z nich mógłby pochodzić od obcej cywilizacji.

Z salonu w kosmos: jak narodził się SETI@home

Pod koniec lat 90. pojawiał się zaskakujący pomysł: miliony zwykłych komputerów osobistych miały wspólnie działać jak ogromny superkomputer i szukać śladów inteligentnego życia we wszechświecie. Tak powstał SETI@home — projekt, w którym przez pewien czas uczestniczyli ludzie z całego globu.

Specjalne oprogramowanie działało w tle, analizując dane ze słynnego radioteleskopu Arecibo w Portoryko. Szukało wąskopasmowych sygnałów radiowych — takich, jakie mogłaby wysyłać technicznie zaawansowana cywilizacja. Przez lata nagromadziła się nieprawdopodobna ilość danych.

SETI@home zebrał około 12 miliardów potencjalnych sygnałów — zdecydowanie zbyt wiele, by można je było sprawdzić ręcznie.

I właśnie tu tkwił zasadniczy problem. Dane napływały szybciej, niż algorytmy i badacze byli w stanie je oceniać. Przez długi czas zespół nie wiedział, jak systematycznie i kompleksowo przeanalizować ten ogrom informacji.

Od 12 miliardów do 100: wielki filtr

W 2025 roku naukowcy opublikowali dwa artykuły naukowe, stanowiące swego rodzaju podsumowanie dotychczasowych prac. Opisali w nich szczegółowo, jak krok po kroku usuwali z danych zakłócenia — od sygnałów telefonów komórkowych, przez radar, aż po satelity i ziemski ruch radiowy.

Po tym wieloetapowym procesie filtrowania pozostało około 100 sygnałów spełniających kilka rygorystycznych kryteriów:

  • Występują w bardzo wąskim zakresie częstotliwości (sygnały wąskopasmowe).
  • Zdają się pochodzić z wyraźnie określonego kierunku na niebie.
  • Nie można ich przypisać żadnemu ze znanych satelitów ani służb radiowych.
  • Wyraźnie wyróżniają się ponad poziom tła szumowego.

Te 100 sygnałów uznawanych jest dziś za najbardziej intrygujących kandydatów w całej historii projektu SETI@home. Nie stanowią dowodu na istnienie pozaziemskiej inteligencji, ale są na tyle wyjątkowe, że zdecydowanie warto je obserwować dalej.

Naukowcy określają to jako dotychczas najbardziej czułe poszukiwanie wąskopasmowych sygnałów radiowych prowadzone na rozległych obszarach nieba.

Co sprawia, że te sygnały są tak wyjątkowe

Radioteleskopy nieustannie rejestrują chaotyczny szum: promieniowanie kosmiczne, obłoki gazowe, pulsary — a do tego ogromną liczbę zakłóceń pochodzących z Ziemi. Inteligentny nadajnik zdradzałby się idealnie tym, że używa wąskiego, precyzyjnie ograniczonego pasma częstotliwości, podobnie jak starannie nastrojona stacja radiowa.

Właśnie takich sygnatur szukał SETI@home. Sto pozostałych sygnałów wygląda na pierwszy rzut oka tak, jakby mogły być sztucznego pochodzenia. Wciąż jednak pozostaje wiele nierozstrzygniętych kwestii:

  • Czy były widoczne tylko raz, czy da się je powtórzyć?
  • Czy mogą za nimi stać nieznane dotąd zjawiska naturalne?
  • Czy rolę odgrywa rzadka kombinacja ziemskich źródeł zakłóceń?

Żeby uzyskać odpowiedzi, naukowcy potrzebują nowych obserwacji przy użyciu nowoczesnych teleskopów i ulepszonych algorytmów — w tym metod uczenia maszynowego.

Między nadzieją a rozczarowaniem w zespole badawczym

Wśród zaangażowanych naukowców duma miesza się z nutą zawodu. Przez lata mieli prawdopodobnie najlepszą szansę na wykrycie wyraźnego, powtarzalnego sygnału obcej cywilizacji. Jak dotąd jednak żadnego jednoznacznego trafienia nie odnotowano.

Badacze dysponują czułością nieosiągalną nigdy wcześniej — a mimo to napotykają przede wszystkim kosmiczną ciszę.

Jest jeszcze jedna kwestia, która skłania do refleksji. We wczesnych latach projektu wiele decyzji musiało zapadać w warunkach surowych ograniczeń mocy obliczeniowej. Stare komputery były znacznie wolniejsze, a pamięć masowa kosztowna. W efekcie część danych trafiała wprost do cyfrowego kosza, by w ogóle utrzymać system przy życiu.

Dziś niektórzy członkowie zespołu zastanawiają się, czy w tych odrzuconych zbiorach nie kryło się coś interesującego. Z czysto finansowych powodów kompletna ponowna analiza wszystkich starych danych jest na razie niemożliwa.

Jak w ogóle szuka się obcych? Kluczowe pojęcia wyjaśnione

Co oznacza „sygnał wąskopasmowy"?

Sygnał wąskopasmowy zajmuje jedynie znikomy zakres częstotliwości. Naturalne procesy kosmiczne generują zazwyczaj szerokie, zaszumione widma. Ostro ograniczony pik wygląda raczej jak efekt działania technologii — na przykład nadajnika.

Dlaczego szuka się ET w paśmie radiowym?

Fale radiowe bez problemu przenikają przez obłoki pyłu i gazu w kosmosie, można je mierzyć na ogromnych odległościach i wymagają stosunkowo niewiele energii. Dla cywilizacji chcącej się komunikować lub prowadzić systemy nawigacyjne byłyby bardzo praktycznym narzędziem.

Typ sygnału Typyczna przyczyna Znaczenie dla SETI
Szerokopasmowy szum Aktywność gwiazd, obłoki gazowe Przeważnie nieistotny, stanowi tło
Sygnały pulsujące Pulsary, wirujące gwiazdy neutronowe Interesujące astrofizycznie, lecz naturalnego pochodzenia
Wąskopasmowe piki Techniczne nadajniki, radar, komunikacja Właśnie tego szuka się jako możliwego śladu technologii w kosmosie

Dlaczego ostatnie 100 sygnałów jest tak istotnych

Dla środowiska naukowego sto pozostałych kandydatów ma kilka wymiarów znaczenia. Z jednej strony tworzą swoistą listę zadań dla przyszłych badań z użyciem nowych teleskopów. Z drugiej wyznaczają wyraźne granice: gdyby na badanych obszarach nieba działała bardzo silna pozaziemska stacja nadawcza, SETI@home prawdopodobnie by ją wykrył.

Oznacza to: albo ewentualne cywilizacje nadają niezwykle słabo i używają innych częstotliwości — albo po prostu milczą. W każdym z tych przypadków projekt dostarcza cennych danych o tym, jak prawdopodobne jest w ogóle istnienie dobrze słyszalnych sąsiadów w kosmosie.

Nawet „brak odkrycia" jest wynikiem — pokazuje, jak rzadkie są najwyraźniej głośne, technicznie działające nadajniki radiowe w przestrzeni kosmicznej.

Co czeka SETI@home i badania po nim

Choć SETI@home w pierwotnej formie dobiega końca, kolejna generacja projektów czerpie z jego dorobku. Otwarte zbiory danych, publicznie dostępny kod i udokumentowane metody filtrowania pozwalają zespołom na całym świecie prowadzić własne poszukiwania lub ponownie analizować dane nowymi technikami.

Szczególnie ekscytujące jest zastosowanie metod sztucznej inteligencji. Sieci neuronowe potrafią wykrywać wzorce w ogromnych zbiorach danych, które umykają klasycznym algorytmom. Dzięki temu można by lepiej rozpoznawać krótkie, nieregularne sygnały lub sprawniej eliminować źródła zakłóceń.

Co to oznacza dla naszego obrazu wszechświata

Aktualna analiza dotyka też pytań natury filozoficznej. Jeśli kosmos pełen jest gwiazd i planet, dlaczego słyszymy tak niewiele? Być może naprawdę jesteśmy sami — a może typowe fazy technologiczne obcych cywilizacji trwają krótko i rzadko pokrywają się z naszym oknem obserwacyjnym.

Istnieje też inna możliwość: kultury techniczne stosunkowo szybko przechodzą od głośnej komunikacji radiowej do cichych, kierunkowych systemów, które niemal nic nie emitują. Wówczas obecne poszukiwania SETI byłyby, mówiąc obrazowo, na poziomie „radia lampowego", podczas gdy zaawansowane cywilizacje nadają już dawno na poziomie „światłowodu".

Dla zaangażowanych badaczy poszukiwania pozostają jednak warte zachodu. Każdy niewyjaśniony sygnał, każda nowa metodyczna granica — wyostrza nasz wzrok skierowany w głąb kosmosu. A gdzieś wśród tych 100 radiowych urywków może kryć się — z minimalną przewagą nad szumem — pozdrowienie, które jak dotąd ledwie nam umknęło.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry