Południowoafrykański radioteleskop przechwycił wyjątkowo stary kosmiczny sygnał radiowy

Sygnał sprzed 8 miliardów lat dociera do radioteleskopów w Południowej Afryce

Gdzieś w głębi południowej hemisfery potężny radioteleskop wychwycił tajemniczy sygnał z odległych zakątków wszechświata, który wprawił astronomów w prawdziwe zdumienie. To naturalne rozbłysk radiowy, który narodził się, gdy kosmos był jeszcze bardzo młody — i dotarł do nas dopiero po wielomiliardowej podróży przez przestrzeń kosmiczną.

Dzięki rzadkiemu zrządzeniu kosmicznych okoliczności sygnał trafił do nas z zaskakującą intensywnością, bijąc przy tym wszelkie dotychczasowe rekordy pomiarowe.

MeerKAT — 64 anteny wycelowane w głąb kosmosu

Głównym bohaterem tej historii jest MeerKAT — zaawansowany radioteleskop złożony z 64 anten talerzykowych, rozmieszczonych na południowoafrykańskiej pustyni Karoo. W kwietniu 2025 roku instrument zarejestrował sygnał radiowy pochodzący z dwóch odległych galaktyk, które właśnie ze sobą zderzają się.

Samo docieranie fal radiowych i świetlnych z takich odległości nie jest niczym nadzwyczajnym. Wyjątkowe w tym przypadku jest połączenie dwóch czynników: ogromnej odległości przekraczającej 8 miliardów lat świetlnych oraz bezprecedensowej intensywności sygnału. Wstępne analizy wskazują, że jest to najsilniejszy sygnał tego rodzaju, jaki kiedykolwiek zmierzono.

Sygnał radiowy powstał, gdy wszechświat miał zaledwie około 5 miliardów lat — i dopiero teraz do nas dotarł.

Źródło nosi techniczną nazwę HATLAS J142935.3-002836 — układ galaktyk znajdujący się w intensywnej fazie fuzji. W normalnych warunkach fale radiowe z tak odległego miejsca byłyby zbyt słabe, by przebić się ponad poziom szumów. MeerKAT zdołał je jednak uchwycić z niezwykłą precyzją.

Kosmiczna soczewka działa jak gigantyczny naturalny wzmacniacz

Wyjaśnienie tego fenomenu tkwi w fascynującym zjawisku fizycznym — soczewkowaniu grawitacyjnym. W połowie drogi między odległym źródłem a Ziemią znajduje się inna, masywna galaktyka. Jej ogromna masa zakrzywia otaczającą przestrzeń, a fale radiowe ślizgające się przy jej krawędzi ulegają ugięciu i skupieniu.

Proces ten przypomina działanie szkła powiększającego skupiającego promienie słoneczne. Tyle że zamiast szkła mamy tu grawitację, a zamiast widzialnego światła — promieniowanie radiowe. Dzięki tej kosmicznej soczewce sygnał dociera do nas wielokrotnie silniejszy, niż gdyby nie miał po drodze takiej "pomocy".

  • Źródło: zderzające się galaktyki w odległości 8 miliardów lat świetlnych
  • Soczewka: masywna galaktyka w połowie drogi sygnału
  • Odbiornik: radioteleskop MeerKAT w Południowej Afryce

Zespół pod kierownictwem Marcina Glowackiego z Uniwersytetu Pretorii przeanalizował dane zgromadzone w ramach MeerKAT Absorption Line Survey. W tym ogromnym archiwum badacze rozpoznali charakterystyczny ślad ekstremalnie wzmocnionego sygnału radiowego — wzmocnionego właśnie przez grawitacyjną soczewkę.

Megamaser, który naprawdę zasługuje na miano gigamasera

Zarejestrowany sygnał pochodzi od cząsteczek hydroksylowych (OH) obecnych w zderzających się galaktykach. Gdy dwie galaktyki wchodzą w kolizję, ogromne obłoki gazowe nakładają się na siebie, generując fale uderzeniowe, wysokie zagęszczenia i silne pola promieniowania. Cząsteczki hydroksylowe wzbudzone tym chaosem emitują spójne promieniowanie radiowe.

Pod wieloma względami przypomina to działanie lasera — tyle że w zakresie długości fal radiowych i na skalę galaktyczną. W astronomii tak niezwykle silne źródło emisji radiowej określa się mianem megamasera.

W tym przypadku badacze uznali jednak, że słowo "mega" jest zbyt skromne. Jasność zmierzonego promieniowania hydroksylowego jest tak wysoka, że zespół zaproponował wprowadzenie nowej kategorii: gigamasera. Tym samym podkreślono, że to źródło jest o rząd wielkości potężniejsze od wszystkiego, co dotychczas znano w tej klasie.

Intensywność tego sygnału hydroksylowego bije wszelkie znane rekordy i zdaniem badaczy zasługuje na własną kategorię klasyfikacyjną.

Zderzenie w układzie HATLAS J142935 wyzwala ekstremalnie wysokie tempo powstawania gwiazd — szacunkowo setki nowych gwiazd rocznie. Dla porównania: nasza Droga Mleczna produkuje zaledwie jedną do dwóch mas słonecznych rocznie. Ta gwiazdotwórcza eksplozja napędza proces maserowy, ponieważ kolejne obłoki gazowe trafiają w odpowiednie warunki wzbudzenia.

Co astronomowie mogą wyczytać z takiego sygnału radiowego

Szczegółowa analiza struktury sygnału pozwala astronomom określić, jak gaz jest rozmieszczony w zderzających się galaktykach i wokół nich. Różne prędkości gazu powodują subtelne przesunięcia częstotliwości, tworząc swego rodzaju mapę prędkości przepływu materii.

Dzięki temu badacze uzyskują wgląd w:

  • sposób przemieszczania się gazu podczas kolizji galaktyk
  • dokładne miejsca powstawania nowych gwiazd
  • ilość gazu skupiającego się w jądrze łączącego się układu
  • tempo dostarczania materii w kierunku potencjalnej supermasywnej czarnej dziury

Dane te pomagają budować modele wzrostu galaktyk przez kosmiczne epoki. Galaktyki nie rozwijają się spokojnie i równomiernie — fuzje, zderzenia i scalenia odgrywają w tym procesie kluczową rolę. Sygnały radiowe tego rodzaju oferują unikalny wgląd w te burzliwe fazy kosmicznej historii.

MeerKAT jako zapowiedź gigantycznego projektu SKA

MeerKAT to dopiero przedsmak tego, co radioastronomia może pokazać w nadchodzących latach. Teleskop pełni rolę prekursora projektu Square Kilometre Array (SKA) — międzynarodowego przedsięwzięcia, w ramach którego tysiące anten rozmieszczonych w Południowej Afryce i Australii zostanie połączonych w jeden wirtualny teleskop.

Gdy SKA wejdzie w pierwszą fazę operacyjną około 2028 roku, czułość na słabe sygnały radiowe wzrośnie dziesięciokrotnie w porównaniu z MeerKAT. Oznacza to, że źródła ledwo wyłaniające się dziś znad poziomu szumów będą wówczas mapowane ze znacznie większą precyzją, a wiele dotychczas nieznanych obiektów stanie się widocznych.

Instrument Lokalizacja Liczba anten Względna czułość
MeerKAT Południowa Afryka (Karoo) 64 1× (odniesienie)
SKA (pierwsza faza) Południowa Afryka i Australia Tysiące około 10× MeerKAT

Astronomowie planują systematyczne mapowanie obszarów, gdzie masywne gromady galaktyk silnie zakrzywiają światło i fale radiowe. Takie gromady tworzą swego rodzaju kosmiczną sieć naturalnych soczewek. Stały monitoring tych stref ma przynieść długą listę podobnych mega- i gigamaserów.

Nowe możliwości badania wczesnego wszechświata

Połączenie soczewkowania grawitacyjnego i niezwykle czułych radioteleskopów daje astronomom sprytne narzędzie: sam wszechświat używa własnej masy, by wzmacniać dla nas najsłabsze sygnały. Pozwala to badać zjawiska, które inaczej pozostałyby całkowicie niewidoczne — zwłaszcza z okresu, gdy galaktyki rosły błyskawicznie i często ze sobą zderzały.

Więcej tego rodzaju sygnałów pozwoli badaczom lepiej określić, jak szybko powstawały gwiazdy w przeszłości, ile gazu było dostępne i jak często dochodziło do wielkich fuzji galaktyk. Informacje te rzucą też światło na wzrost supermasywnych czarnych dziur w jądrach galaktyk oraz na wzbogacenie chemiczne gazu międzygwiazdowego.

Co to oznacza dla zwykłego miłośnika astronomii?

Dla kogoś, kto od czasu do czasu obserwuje Jowisza przez amatorski teleskop, gigamasery rozgrywają się na niewyobrażalnej skali. Jednak dotykają tej samej ciekawości: skąd pochodzą gwiazdy, planety i ostatecznie my sami? Sygnały radiowe liczące miliardy lat stanowią rodzaj kosmicznego archiwum, w którym stare rozdziały historii wszechświata wciąż pozostają czytelne.

Rok świetlny to odległość, jaką światło pokonuje w ciągu roku. Przy 8 miliardach lat świetlnych mamy do czynienia ze zdjęciem wszechświata, który wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. A soczewka grawitacyjna pokazuje, że masa nie tylko przyciąga — może też zakrzywiać drogę światła i fal radiowych, podobnie jak szklanka wody optycznie ugina wyglądającą przez nią słomkę.

W nadchodzących latach MeerKAT, a wraz z nim przyszłe anteny SKA, będzie jeszcze częściej wychwytywał tego rodzaju subtelne sygnały radiowe. Każdy nowy pomiar układa kolejny fragment kosmicznej układanki i pokazuje, jak dynamiczna — i jak gwałtowna — była naprawdę historia naszego wszechświata.

Author

  • Remigiusz Wierzgoń, znany jako Rezigiusz, to popularny polski twórca internetowy i influencer, który dzieli się praktycznymi lifehackami, poradami DIY oraz pomysłami na ułatwienie codziennego życia. Jego treści łączą rozrywkę z użytecznymi wskazówkami, docierając do szerokiej grupy odbiorców zainteresowanych kreatywnymi i praktycznymi rozwiązaniami.

Przewijanie do góry