Miliony emerytów straci na sile nabywczej w 2026 roku
Zamiast spodziewanej drobnej ulgi, seniorów czeka zupełnie inny scenariusz. Dodatkowe świadczenie emerytalne pozostanie zamrożone, podczas gdy ceny będą nadal rosnąć. Na koncie nie pojawi się żaden komunikat o obniżce — a mimo to realna wartość emerytury wyraźnie spadnie. Dla niektórych osób ta różnica może sięgnąć kilkuset euro rocznie.
Co dokładnie zmienia się w emeryturze dodatkowej
Sedno problemu tkwi w systemie dodatkowych emerytur Agirc-Arrco — największym funduszu dla pracowników sektora prywatnego. Funkcjonuje on w oparciu o system punktowy: każdy przepracowany rok przynosi punkty, które następnie przeliczane są na miesięczne świadczenie.
W normalnych warunkach wartość tych punktów jest co roku aktualizowana, dzięki czemu emerytura mniej więcej nadąża za inflacją. Tymczasem potwierdzono już, że do października 2026 roku żadna taka korekta nie nastąpi.
W 2026 roku wysokość dodatkowego świadczenia pozostanie identyczna w wartościach nominalnych, podczas gdy ceny mają wzrosnąć o 1,3 procent.
Rozmowy między związkami zawodowymi a organizacjami pracodawców utknęły w martwym punkcie. Bez porozumienia wartość punktu emerytalnego nie może wzrosnąć — co oznacza, że dodatkowe świadczenie stoi w miejscu przez co najmniej rok.
Dlaczego zamrożenie oznacza w praktyce ukrytą obniżkę
Na papierze emerytura nie maleje. Kwoty wpływające na konto pozostają niezmienione. Jednak siła nabywcza realnie spada, bo wszystko wokół drożeje. Banque de France prognozuje inflację na poziomie 1,3 procent w 2026 roku.
Rok bez indeksacji oznacza, że emeryci otrzymują tę samą kwotę, ale mogą za nią kupić mniej. Ceny zakupów, energii, opieki zdrowotnej i ubezpieczeń nie przejmują się wysokością zamrożonego świadczenia.
Brak podwyżki przy rosnących cenach to w praktyce to samo, co obniżka.
Ile pieniędzy stracą emeryci w 2026 roku?
Eksperci finansowi wyliczyli, co oznacza rok zamrożenia. Z szacunków wynika, że utrata siły nabywczej może sięgnąć ponad 340 euro w ciągu jednego roku — w zależności od wysokości emerytury i udziału świadczenia dodatkowego.
Orientacyjne kwoty przy inflacji 1,3 procent i całkowicie zamrożonej emeryturze:
- 1 400 euro netto miesięcznie: utrata około 11,34 euro miesięcznie
- 2 800 euro netto miesięcznie: utrata około 21 euro miesięcznie
- 4 000 euro netto miesięcznie: utrata około 28,32 euro miesięcznie
| Emerytura netto miesięcznie | Szacowana strata miesięcznie | Szacowana strata rocznie |
|---|---|---|
| 1 400 euro | ± 11,34 euro | ± 136 euro |
| 2 800 euro | ± 21 euro | ± 252 euro |
| 4 000 euro | ± 28,32 euro | ± 340 euro |
To wartości przybliżone. Rzeczywisty wpływ zależy od proporcji między emeryturą podstawową a dodatkową oraz od ostatecznego poziomu inflacji w 2026 roku. Dla byłych pracowników na stanowiskach kierowniczych, u których świadczenie dodatkowe stanowi znaczną część dochodu, straty mogą być jeszcze wyższe — ten składnik emerytury nie ma bowiem górnego limitu jak świadczenie podstawowe.
Emerytura podstawowa: możliwa ulga, ale wiele znaków zapytania
Równolegle do zamrożenia emerytury dodatkowej toczy się drugi spór — o indeksację ustawowej emerytury podstawowej. Początkowo rozważano jej zamrożenie, jednak sygnały polityczne są już mniej jednoznaczne.
Rząd skłania się ku częściowej podwyżce świadczenia podstawowego od stycznia 2026 roku. Jej wysokość pozostaje jednak całkowicie nieznana. Ograniczona korekta przyniosłaby pewną ulgę przede wszystkim osobom z niską lub średnią emeryturą, które w większym stopniu opierają się na świadczeniu ustawowym.
Dla emerytów czerpiących dochód głównie z systemu dodatkowego zamrożenie Agirc-Arrco waży znacznie więcej niż ewentualna skromna podwyżka emerytury podstawowej.
Dwie kluczowe daty w kalendarzu
Rok 2026 przynosi emerytom kilka przełomowych momentów. Oto dwie najważniejsze daty:
- 4 listopada 2025 roku: początek debat nad budżetem zabezpieczenia społecznego na 2026 rok — wówczas zdecyduje się, czy i o ile wzrośnie emerytura podstawowa od stycznia 2026 roku.
- Jesień 2026 roku: nowa runda negocjacji między partnerami społecznymi w sprawie przyszłości punktu Agirc-Arrco, co może skutkować indeksacją od 1 listopada 2026 roku.
W tle nieustannie obecna jest presja budżetowa rządu, który dąży do zaoszczędzenia miliardów na wydatkach socjalnych i zrównoważenia ich do 2030 roku. Ten klimat oszczędności sprawia, że hojne podwyżki emerytur są mało prawdopodobne.
Kto jest najbardziej narażony na utratę siły nabywczej?
Nie wszyscy emeryci odczują skutki w jednakowym stopniu. Wyróżnić można kilka grup szczególnie narażonych:
- Byli pracownicy na stanowiskach kierowniczych i osoby o wyższych dochodach: mają zazwyczaj wysokie emerytury dodatkowe, które teraz stoją całkowicie w miejscu.
- Grupy średnie z mieszanym świadczeniem podstawowym i dodatkowym: odczują skutki zamrożenia, ale mogą być częściowo skompensowane ewentualną indeksacją emerytury podstawowej.
- Emeryci z niskim świadczeniem dodatkowym: dla nich kluczowe jest to, co stanie się z emeryturą podstawową.
Szczególnie trudno dotknie to osoby bez finansowej poduszki bezpieczeństwa. Kilkadziesiąt euro miesięcznie może wydawać się niewielką kwotą, ale w skali roku potrafi zdecydować o tym, czy dana osoba wiąże koniec z końcem, czy musi rezygnować z wydatków na energię czy opiekę zdrowotną.
Co emeryci mogą zrobić we własnym zakresie
Choć reguły gry ustalane są na poziomie krajowym, emeryci mogą się przygotować na rok ze zmniejszoną siłą nabywczą. Kilka praktycznych kroków:
- Sporządź nowy budżet roczny: oblicz, ile emerytura faktycznie przyniesie w 2026 roku, uwzględniając realistyczny wzrost kosztów.
- Sprawdź dodatkowe prawa: pomyśl o dodatkach mieszkaniowych, świadczeniach związanych z opieką zdrowotną lub lokalnych zniżkach dla niższych dochodów.
- Przejrzyj stałe wydatki: krytycznie oceń subskrypcje, umowy na energię i ubezpieczenia — tam może kryć się przestrzeń do oszczędności.
- Zaplanuj większe wydatki: odłóż niekoniecznie pilne zakupy do czasu, gdy sytuacja wokół indeksacji w 2027 roku stanie się bardziej klarowna.
Ważną rolę odgrywają też organizacje senioralne. Korzystają one z wyliczonych strat siły nabywczej jako argumentu w rozmowach z politykami i partnerami społecznymi. Im więcej konkretnych danych o wpływie na codzienne wydatki, tym silniejsza ich pozycja w przyszłych negocjacjach.
Dlaczego zamrożenie odbija się na kolejnych latach
Jest jeszcze jeden często niedoceniany aspekt: rok bez indeksacji ma skutki wykraczające daleko poza 2026 rok. Jeśli emerytura nie wzrośnie razem z cenami, przyszłe podwyżki będą liczone od niższej bazy.
Kto straci 340 euro siły nabywczej w 2026 roku, nie odzyska tej kwoty automatycznie w 2027 ani 2028 roku. Wręcz przeciwnie — ta luka będzie się przesuwać w czasie, chyba że nastąpi wyjątkowo hojna indeksacja wyrównawcza, co w obecnym klimacie oszczędnościowym wydaje się mało prawdopodobne.
Dla osób, które już teraz z trudem pokrywają stałe koszty, taka trwała różnica może być bardzo dotkliwa. Emeryci w lepszej sytuacji finansowej odczują ją przede wszystkim jako ograniczenie możliwości wydatków na czas wolny, podróże czy wsparcie dzieci i wnuków.













